Skocz do zawartości

Leszy

Members
  • Postów

    8117
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Leszy

  1. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Dlatego ja się zawsze posiłkuje wiedzą notariuszy albo radcy prawnego a nie swoją. Bo prawo jest pisane nie po to abyśmy my byli w stanie sami to interpretować. Takie państwo.... Co jednak do samej sprzedaży, to jeżeli notariusz musi powiadomić KOWR to jak tego nie zrobi może być problem. Tak samo jak musi powiadomić dzierżawcę itd. Nie zawsze musi.
  2. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Wiesz o tym? Bo ze strony GOV można wyczytać, że KOWR ma prawo pierwokupu jak podpisujemy warunkową umowę sprzedaży. Inaczej, jeżeli notariusz z jakiegoś powodu musi powiadomić ich, że ziemia jest przedawana. Wtedy mogą z tego prawa pierwokupu skorzystać. "Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 3 ust. 4 w związku z ust. 7 ustawy, jeżeli nabywana przez rolnika indywidualnego nieruchomość rolna nie powiększa jego gospodarstwa rodzinnego lub jest położona w gminie, w której nie ma on miejsca zamieszkania (lub w gminie, która nie graniczy z tą gminą), Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa przysługuje w takim przypadku prawo pierwokupu. Wówczas sporządzana jest warunkowa umowa sprzedaży, którą notariusz przesyła do KOWR (najlepiej od razu do oddziału terenowego KOWR właściwego ze względu na położenie nieruchomości. Adresy oraz nr telefonów do wszystkich Oddziałów Terenowych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa dostępne są m.in. na stronie internetowej www.gov.pl/kowr w zakładce KONTAKT). Niezłożenie przez KOWR w terminie miesiąca oświadczenia o skorzystaniu z prawa pierwokupu oznacza możliwość zawarcia docelowej umowy przenoszącej własność tej nieruchomości." @soltys48 wychodzi na to, że jeżeli notariusz może podpisać umowę, czyli nie ma zaległości w ubezpieczeniu i podatkach, jakiejś hipoteki założonej w księgach, to możesz to kupić, a potem się martwi o US sprzedający. Bo i tak będzie do nich szło pismo, że sprzedał. Jeżeli oczywiście notariusz nie musi wysyłać informacji o KOWR o tej sprzedaży. Weź ty się jeszcze innego notariusza o opinie spytaj. ewentualnie nawet do samego KOWR zadzwoń. Od razu przecież nie będą wiedzieli z kim rozmawiają.
  3. Leszy

    Karp

    Wiadomo. Młode najlepsze 😜
  4. Osobiście to miałem wrażenie, że cała sytuacja w kraju się cywilizowała, i to za właśnie POPIS-u. Znaczy można było jako taka żyć i pracować bez załatwiania wszystkiego na lewo, łapownictwa, i złodziejstwa. Nawet w urzędach jakoś to szło zadławić bez późniejszego odchorowania tego. Mówię o pierwszym pisie i pierwszej platformie. Bo drugi PiS i teraz PO to trochę się sytuacja zagmatwała. Tylko, że pewnie ja na moim zadupiu wszystkiego nie dostrzegam
  5. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Rolnik indywidulany to taki który prowadzi gospodarstwo 5 lat. Jeszcze nim nie jesteś
  6. Teraz to i PO jest populistyczną partią. Chociaż w wcześniejszych latach to PiS bardziej do tej definicji pasował. Głównie z narracją o walce z układem, odsunięcia elit od władzy, czy odwoływanie się do jakiś wrogów zewnętrznych.
  7. k**wa galan @galan99 za***iście to zabawne......
  8. W teorii celem istnienia partii jest realizacja swego programu, a ten można realizować tylko jak się wchodzi w skład koalicji. Jednak dla konfederacji to pewnie by był strzał w kolano. Po kadencji w rządzie raczej ci konkretni wyborcy by zaczęli szukać nowej alternatywy.
  9. Myślenie się nie zmieniło. U Ciebie w okolicy jest teraz takie same jak było wcześniej, u mnie też. Jak również w pobliskich miastach. Jedynie Ci co wtedy siedzieli cicho teraz więcej narzekają i na odwrót.
  10. Oj myślę, że mamy głupich ludzie pod dostatkiem. Wiec może kiedyś jeszcze wrócą, ale nie tak szybko jakby sami chcieli i ich wierni wyborcy.
  11. Tak jak wrócą śnieżne zimy, i mokre lata......
  12. Jak zamkną trochę krętaczy to by raczej dobrze było.
  13. Była ponoć zasada. My nie ruszamy was, wy nas. Jakby realnie to ktoś zmienił, to by było coś.
  14. Liczą, że przeczekają ten "zły czas" i jak ich koledzy wrócą do władzy to prokuratura umorzy wszystkie postępowania......
  15. Jak tak to wszyscy zawsze gadali, że politycy kradnę, pozamykać ich itd. jak się okazuje, że kogoś o coś się oskarża w końcu oficjalnie, to nagle "łamanie wszelkich standardów"
  16. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Byki puścić. 🙃😉. Słomę zbierzesz, obornik na pola dasz, to problem z monokulturą będzie mniejszy 😉😉
  17. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Na pewno o tym wiesz więcej niż o rynku nieruchomości.
  18. Leszy

    Ceny gruntów rolnych

    Ty myślisz, że to tak łatwo zrezygnować z tego.
  19. Można się przewietrzyć trochę
  20. ach ta przedświąteczna atmosfera 😜
  21. Jeśli coś o pogodzie... to wieje...
  22. Wytrzymają
  23. Dużo kobiet traciło dzieci. Nawet kilkuletnie. Nie twierdzę, że tego nie przeżywały. Tylko każdy bardziej się z tym liczył, bo było to powszechne. Co zaś do samej aborcji. Nawet jakby porozmawiał z moją mamą, to tego tematu nie było w przestrzeni publicznej. Kościół też tego nie poruszał za bardzo. Jak lekarz mówił. Trzeba przerwać ciążę bo panią to zabija, to raczej traktowały to jako normalny zabieg. Jak w latach 90 znowu ruszyła dyskusja, to i kazania poszły w tym kierunku. Pojęcie grzechu i zabójstwa nienarodzonych dzieci weszły do głów wierzących. Stąd większe dylematy. Chociaż ja tak tylko to sobie myślę i słucham co mówią ludzie, w tym starsi. Nie wiem dokładnie co księża poruszali wtedy w kazaniach.
  24. Mam wrażenie, że dziś po prostu się o tym dużo mówi, więc ludzie podchodzą do tego bardziej emocjonalnie. Bardziej osobiście. W rodzinie dalszej był taki przypadek. Martwy płód, ale pochowali z pełną ceremonią i postawili pomnik. Regularnie odwiedzają też ten grób. Zaś z opowiadań rodzinnych wiem, że kobiety dawniej roniły regularnie. Co więcej wiem, też, że moja prababcia jak nie mogła urodzić(w prawidłowym terminie), i sprowadzili lekarza do domu, to tylko się pytał czy ma ratować kobietę czy dziecko. Jak pradziadek powiedział, żeby ratować żonę(co ciekawe jej o zdanie się nikt nie pytał) to po prostu z miejsca wyciął zaklinowane dziecko, i tyle. Raczej potem nie pochowali tego noworodka, a na pewno nie z całym obrządkiem. Jak się ruszyła ogólnie ta sprawa z aborcją w debacie publicznej, i rozmawialiśmy w rodzinie o tym, to wiele właśnie kobiet z starszego już pokolenia zaczęło przyznawać, że lekarze dawniej się w ogóle tym nie przejmowali. Co by nie było złego, to woleli zlecić aborcje, a kobietom mówili, że jeszcze pani młoda, to znowu zajdzie w ciąże, a teraz nie ma sensu ryzykować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v