Najlepiej kupić kwalifikowane komponenty i sobie samemu wymieszać według potrzeb. Ja tam np. nie lubię mieszanek gdzie jest dużo życicy wielokwiatowej czy westerwoldzkiej bo są konkurencyjne dla odmian wieloletnich w początkowej fazie, a potem wypadają zostawiając ubytki w darni.
Poza tym handlarze wciskają mieszanki nieodpowiednie na potrzeby rolnika. Bo np. na co na łąki kośne biała koniczyna, czy jakaś kostrzewa czerwona?