Źle nie jest dużym, ale mniejsi wypadają. Więc każdy z was ma racje.
Gdy Lepper dostawał się do sejmu, to z rolnictwa żyli u nas na wsi jeszcze chyba wszyscy. No może prawie wszyscy, ale obecnie tylko z gospodarstwa żyją dwie rodziny, a niedługo będzie tylko jedna. Na sąsiednich podobnie. Co ciekawe z rozmów wynika, że Ci co zostali nigdy samoobrony nie popierali, ani obecnie agrounii.