Skocz do zawartości

Leszy

Members
  • Postów

    8117
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Leszy

  1. Burżuazyjnie 😜😉
  2. Miał ktoś u was słonecznik? U nas kilka osób miało, od paru lat i chwalili sobie, a teraz zostało go masa na polach. Z jednym teraz rozmawiałem, i mówi, że te wszystkie słoneczniki puste w środku. Nie zapyliły się i ziaren nie mają, czy tam mają puste. Naprawdę sporo ha. poszło w.....
  3. Wszystko tak zabezpieczone zaraz po zasadzeniu. Starcza i cały sezon tak siedzi.
  4. Teraz to wartość ma, to może. Dawniej to czasem problem był, bo nikt tego nie chciał...... Ile to ludzi posprzedawało gospodarstw, bo już na emeryturę chcieli, ale odpisać komu nie było.
  5. Wszystko mam owinięte siatką plastikową. U nas nawet coś zeżreć potrafiło drzewka w środku lata. Tym najwygodniej. Uciąć ile trzeba, trytytkami ścisnąć i gotowe.
  6. Jednego cielaka załatwiliśmy przez taką nadgorliwość. Wtedy jeszcze bez wyciągarki, to ojciec by pół wioski ściągnął do cielenia. Zaklinował się w połowie i nic. Nic nie idzie. Ciągnęli wszyscy aż kręgosłup cielakowi strzelił, a i tak nie wzszedł. Jak czekaliśmy na lekarza, to krowa sama truchło wypchnęła do końca. Teraz jak wyciągarki czasem używam, to naciągam, popuszczam, aż się wszystko tam ładnie rozciągnie, a ojciec jak asystuje to tylko nawija, że cielak się udusi albo utopi. Kurde. Nigdy się jeszcze nie udusił
  7. Ja tak robię, ale starsze pokolenie mało jaja nie zniesie, bo krowa ogon podnosi.... Teraz to głównie wyciągam cielaki ze stada. Czasem tylko coś tam pomogę.
  8. Teraz to chyba dobranoc
  9. Ciągła praca jeszcze tak bardzo nie rujnowała tego. Najgorzej, jak się siedzi kilka h. ciągiem w traktorze, a potem nagle telefon, że się krowa cieli. Wtedy coś może łupnąć....
  10. Nie słabsi, ale pracujemy w sposób dla nas nienaturalny. Rolnicy też mają pogruchotane kręgosłupy.
  11. Nie spotkałem i nie spotkam raczej....
  12. Nie, ale coś można poregulować ogólną dawka, jak by np. mocznik był za niski, czy jak któraś ma podniesione komórki to można coś zaleczyć, albo i się pozbyć jak trzeba coś brakować. Po prostu dobrze to wiedzieć. Cóż, ale każdy robi jak mu wygodnie i opłacalnie.
  13. superfarmer02 Co? od 5 lat dopiero? Chyba trochę przesadziłeś W latach 90 większość gospodarstw u nas wypadła, i tak pewnie od 2000-20010 to się już ustabilizował podział ziemi na wsi miedzy tymi co zostały. W tym samym czasie tu był prawdziwy przeskok. Widać było np. nowe obory, magazyny, silosy itd. a teraz to jedynie czasem ktoś jakąś nową zabawkę dokupi.
  14. Moi dziadkowie trzydziestki gdzieś w latach 80 sprowadzili. Oczywiście, nie nowe tylko z rynku wtórnego. Rodzice 3p w latach 90. Dziadek miał dwa konie i się zapierał, że mu to wystarczy, a traktor gniecie ziemię U drugiego podobnie....
  15. Ok, ok. Już rozumiem. Inne pytanie. Ktoś im orał to, czy ręcznie musieli to jakoś przerzucać?
  16. miernika nie mam, a oprócz wydajności to są jeszcze parametry. Co jest nawet może i ważniejsze.
  17. Konia nie mieli, ale traktor już tak? Niezły przeskok
  18. a wcześniej konno tego nie zwożono? Tylko na jakiś płachtach?
  19. Nie godzi się tak podle człowieka traktować.... Jak tak można???
  20. skąd oni te siano nosili??
  21. Dla mnie jest ważny regularnie badana wydajność każdej krowy, i parametry mleka jakie daje.
  22. To chyba zależy kim jesteś teraz 😉
  23. Bo nikt się tym nie przejmuje. Kiedyś jakieś kupowałem, a teraz od dłuższego czasu nic. Cielą się same, łożyska odchodzą, siara jest całkiem ładna, chociaż tu bardziej cechy indywidualne chyba przeważają.
  24. Na olszę no tak....
  25. Stać mnie na takie usługi? To nie są przecież tanie rzeczy 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v