ale to jest jakiś handle właśnie. Chociaż to brzmi źle, ale ksiądz świadczy jakieś usługi. Jednym są one nie potrzebne. Jednak innym tak. Więc utrzymują kogoś kto im to będzie świadczył. Gorzej jak się zaczyna ostracyzm społeczny bo ksiądz kogoś z ambony wyklął. To też się niestety zdarza.