Po części, że naprawdę mogą a nie muszą. Jeden przykład. Szwagier, mąż żony siostry, trochę są od nas starsi. Jak chorował, to bał się brać zwolnienia lekarskiego, tylko urlop wykorzystał, bo firma na to źle patrzy. Kiedyś było bezrobocie, to musieli robić, siedzieć cicho i się nie stawiać widać. Brat, o 6 lat ode mnie młodszy w ciągu ostatnich 5 lat chyba miał już trzy prace na umowę. Każda lepiej płatna i na lepszych warunkach. Oraz dzieci na później odkładają, co też powoduje, że ten strach przez utratą źródła dochodu jest niższy.