Monarchiści się powini ucieszyć. Wszak władze dziedziczne są podobno lepsze od demokracji. Zresztą jakie ma znaczenie skąd oni są? Małe. Co z tego, że lekarze są ministrami zdrowia? Coś łatwiej im naprawić w systemie przez to? Nie wydaje mi się. To tylko ładnie brzmi jak można powiedzieć na wiecu, że się pracowało "tak jak wy rodacy."