Jeden paszowóz dziennie dla wszystkich dojnych. Wiem, że nie jest to idealne, ale inaczej za długo by to się wszystko schodziło. Druga sprawa, że one nie są aż takie wydajne, więc nie ma co szaleć z tym premiowaniem. Ruje się pojawiają szybko, nie ma żadnych przestojów, i problemów z zacieleniem. Ta hodowla to jest trochę taka półekstensywna produkcja. By się człowiek nie musiał za bardzo interesować co się tam dzieje.
Treściwa do wozu i tyle.