Spokojnie. To trochę ironiczny wpis był. Wiem, że różni są ludzie. Jednak coś jest w tym, że rolnicy sami narzekają, że muszą na gospodarstwach robić, albo narzekają, że młodzi nie chcą robić.
Najlepsza rzecz jaka spotkała swego czasu polskie rolnictwo. Mama dostała gospodarstwo zaraz p 20 jakoś , bo dziadkowi renta przysługiwała, a babcia mogła iść na wcześniejszą. Po ślubie z ojcem już gospodarzyli na swoim. Sąsiad swoje im sprzedał za te miliony, a na wsi chętnych nie było w ogóle. Wielu młodych miało wtedy dobry start przez te emerytury. Szansa jakiej nie było już nigdy więcej.