Dobrze wiem, że dzieci na wsiach raczej robią od prawie kołyski, a poza tym dorosły facet który będzie miał, albo ma żonę i dzieci, nie może być na utrzymaniu rodziców. Niech idzie gdzieś na etat, a jak rodzice czują, że potrzebują jego pomocy bo sami nie dają rady to niech umawiają notariusza.