Teraz to tam mniej, ale kiedyś to o głowę musiał mieć mocną do tej fuchy. I zdrowie dobre
Już kilka razy przechodziłem. Da się wykurować Najdłużej płuca do siebie dochodziły za pierwszym razem.
Parę dni po tym wypadku u mnie na polu cztery widziałem. Okolica niedaleka.
Wcześniej też mówili o wypadku na "siódemce"
https://plonszczak.pl/artykul/wybiegl-los--dwa/1405211
Na bagnach to one może kiedyś żyły. Teraz im się pola bardziej spodobały.
https://www.radioplonsk.pl/artykul/6187,zderzenie-z-losiem-w-skarzynie-kierowca-trafil-do-szpitala
a co tam w ogóle masz? Mi kiedyś ten zawór do zbiornika na wodę do płukania się rozszczelnił, i ciśnienie spadało. To trzeba na spokojnie porozbierać i zobaczyć przewody po kolei. Mógł się wszędzie jakiś zator zrobić.
Znam ja taki przypadek, i prezes grupy który już rolnikiem nie jest latami manipulował rolnikami, i wyciągał kasę na boku. To nic nie pomoże. Taka u nas panuje mentalność, że malwersacja to nie kradzież. Bez zmiany tego, to się nic nie uda.
Bez mięsa mógłbym trochę wytrzymać, ale sery, jajka itd. to muszą być.
Pomysły wegańskie to już kompletny odjazd by był. Ryby mogę też jeść zamiast mięsa, ale z punktu widzenia nauki, różnicy dużych nie ma.