Dałem gdzieś 4 garście pod każdą roślinę, na promień ok, 2 m. Gdyby przeliczył powierzchnię, to by pewnie wyszło 160 kg/ha. Wcześniej przy nawożeniu łąk wjechałem siewką z saletrą, gdzieś tak z ustawieniem 250 kg/ha, ale mogło pójść więcej.
Ciekawe czy coś ruszy do góry oprócz tej trawki dookoła 😀
Przodkowie nie mieli serca do drzew owocowych, więc starych drzew do kasacji prawie nie było nigdy. 😄 Buków, grabów czy co tam ludzie używają jeszcze też nie ma w okolicy. Wybór słaby.
W praktyce i teorii również zawsze suchym. Wiem, że co kraj to obyczaj, ale tym mokrym drzewem to dziwne trochę. U nas się pali głównie olszyną, i tym też wędzi. Zawsze się używało drewna z zeszłego roku. Nigdy świeżego. Teraz to już zanika u nas w rodzinie, ale jeszcze pamiętam dobrze.
Nawożenie w skali mikro 😁. Ile można sypnąć ogólnie nawozu aby szkód nie narobić? Miało być ekologicznie, na własne potrzeby, ale tak w ogóle nie rośnie.
Raczej nie. Przy oborniku wyrzucanym prosto z kojca, takim mocno zbytym, trzeba było trochę taśmę zwolnić. Tak to idzie bezproblemowo. FORTERRA 135 chodzi w takim 14 t., to cały w 4 min. można rozrzucić
Raczej tak. Patrząc po zabiegach, to na południu robią dużo wcześniej. Jakie dane meteorologiczne na ten temat są, to by trzeba się było zagłębić dokładnie.
Zbieraj faktury związane ze wszelkimi kosztami hodowli. Czasem agencja sobie wymyśli aby jej udowodnić, że się naprawdę prowadzi dwa stada, a nie tylko podział dla picu i dopłat.
Słabo. Myślałem, że jakaś gównoburza się pojawi, a tu spokojnie jakoś....
Może można by je wymieniać na jakieś gadżety jak na Orlenie?
@yacenty może coś by wykombinować z tym ??