Nie jeżdżę po rzuconym oborniku, wyjeżdżam jak to możliwe innym mostkiem niż wjechałem, ale jak się wyjedzie traktorem z terenu na drogę, to zawsze coś odpadnie z bieżnika. Jak się zaczyna wożenie, to dziennie kilkadziesiąt razy robi się przejazdy z płyty na pola. Gdzie tu możliwość czyszczenia ogumienia po każdym wyjechaniu? Przepisy o drogach wiejskich powinny być do zmiany, jak o hałasach na wsiach.