akurat dowody na istnienie Boga są, i jeśli ktoś mówi, ze nie wierzy, to jest troszkę w błędzie -powinien mówić, że nie rozumie, i jest nie świadomy jego istnienia (po pierwsze Pan Jezus jest osobą historyczna, i jego istnienie i męka nie podlega żadnej wątpliwości (wniebowstąpienie również), są cuda które są "potwierdzone" i nie ma na nie żadnych naukowych wytłumaczeń, są Święci których nienaruszonych (i niebalsamowanych) ciał po śmierci nie wytłumaczysz, a teraz historia Polski, i bitwa Warszawska -z relacji bolszewików jasno wynikało, ze widzieli Matkę Boską i prawdopodobnie Św Andrzeja Bobolę -patrona Polski, cyt. "Mówili, że niespodziewanie ujrzeli na ciemnym niebie ogromną, potężną i pełną mocy kobiecą postać, od której biło światło. Nie był to ani duch ani zjawa! Bolszewicy wyraźnie widzieli Świętą Postać jako żywą osobę!"
niestety masoni to próbowali zataić, i nie jest to znane wszem i wobec, a powinno być głośno o tym mówione, aby polacy mieli świadomość, komu zawdzięczają wolność (nawet Piłsudski miał tego świadomość, ze to nie jego zasługa), choćby w święto wojska Polskiego -15 sierpnia, kiedy to Matka Boska ukazała się ponownie 15 sierpnia 1920 pod Wólką Radzyńską... -takie są fakty a nie gusła i zabobony
-i proszę odpuścić polemikę, ja nie mam wątpliwości, sam się o tym przekonałem osobiście ( o istnieniu Boga), wiec kwestia wiary, to znacznie bardziej kwestia wiedzy i świadomości, tylko dla współczesnego świata "ludzie nieświadomi są bardziej przydatni"...
serio w to wierzysz?
a to ciekawe w latach 70tych domy budowały gospodarki mające 5ha i to bez kredytów tylko ciężko było dostać materiał. dzisiaj wybuduj z takiego areału dom. przy 50ha to przy pomocy kredytu da radę ale to jeszcze zależy od profilu produkcji, wiadomo że mając krowy najwięcej sie zarabia.
ja nigdy nie narzekałem że świnie tanie i że się nie opłaca ale ten rok dobitnie pokazał że się nie opłaca jak worek koncentratu 83zl, a pszenżyto i jęczmień ponad 1100zl gdzie świnie są dzisiaj po 3.80netto haha normalnie biznes
to ty z kąd, ja zwiedziłem wszystko co na południe i na zachód, na północnym wchodzie byłem tylko raz
gospodaruje w Pawłowicach, ale ze jestem z łowkowic to większość sprzętu na północ od Kluczborka mi znana :D
ps. znanego pana kraskowa dość często sprzęt widzę z okna :D
miałem to samo wrażeniem jak siałem uprawowo-siewnym ruskim, niby dawał radę, ale ciągle coś się przez to rozwalalo, jak belka nie pękła, to mocowanie belki pękło i tak w kolko