ja oglądałem ze 15 ciągników w ciągu ostatniego roku, to tylko 2 były czyste w środku, jeden u handlarza (ale powiedział że był chlew tylko go umył w środku) a drugi od rolnika (ale miał prawie wszystko mega zadbane i czyste).
jak ktoś miał kostkę fortschritta to tam tylko gruby biały sznurek szedł, a w belarce u mnie każdy idzie ale biały się najlepiej odcina, choć niebieski u mnie najtanszy
tak ja pisałem o serii .54 tam mechaniczna podobno git, a że znajomymi oglądałem Aresa to nawet handlarz mówił że czasem jak ściąga i coś uszkodzone to koszty duze żeby naprawić. forterry są drogie i znajomy jakoś Zetora nie chce, najbardziej patrzy za renault, case, MF, Deutz. no i ciągnik musi miec gabaryt bo chce ciągać 3m agregat talerzowy z siewnikiem na hydropaku
prawie teraz pisałem o mojej 106tce, ale o tych skrzyniach z połówkami elektrohydrualicznymi z renowek to nie ma dobrego zdania, mówił właśnie że nawet obudowy się wycierają i koszty kosmiczne. jak już to gadał mechaniczna
forterry do 90tys się nie kupi. nie wiem co u mnie musiało by gruchnac ale jak gadałem z mechanikiem co takie renowki naprawia to mówił ze skrzynią raczej niezniszczalna chyba że ktoś biegów zmieniać nie umie to lecą synchronizatory głównie rewersu, koszt synchronizatora w zależności od dokładnego modelu skrzyni od kilku stówek do 2.5-3tys
znajomy szuka i musi być skrzynia mechaniczna, a ciężko o taką, chyba że zna ktoś skrzynie która jak jebnie to koszt naprawy nie będzie 10k+ bo ostatnio Aresa oglądaliśmy to nawet handlarz przyznał bez bicia że jak skrzynia klęknie to koszt może być nawet bliżej 20k 😲 przecież ta skrzynia chodzi zajebiście według filmiku, to w aresie czy mxie to się naszarpalem ostro przy zmianie biegów, nawet u mnie w Reno chodzą trochę ciężej niż na palec.