A ja przy okazji zapytam czy do D50 można zamontować koła tzw. 1100? Mam obecnie 9.00, ale 8 ton kiepsko znoszą. Czynię będą obcierały podczas skręcania o ramę. A jeśli chodzi o d47 to nie zmieniał bym na balonówki tylko na 9.00 od Stara. Mam d46 na balonówkach 11 i kiepsko znoszą ciężar 7 ton.
W około wałka wom masz śruby mocujące. Jak nie chcesz spuszczać oleju to stań przodem w dole aby tył był wysoko, albo wypompuj ze 20 litrów hydrauliką do beczki. Jak zobaczysz na internetach kompletny podzespół sprzęgła wom to będziesz wiedział co i jak
Tak. Mieszkam na styku woj warmińsko- mazurskiego i podlaskiego. A 904 krajowy z 77 roku, od dawna zbieram się zamontować turbosprężarkę i zwiększyć dawkę, ale szukam potwierdzenia sensowności tego działania bo trochę to będzie kosztowało, a nie chcę kupować turbo indyjskiego tylko czeskie dwa razy droższe. Jesteś z okolic Olecka?
A czy mógłbyś zrobić więcej zdjęć z silnika i poprowadzenia dolotu i wydechu? Oraz z rurki odpływu smarowania i zasilania w olej. Sam mam 904 i też chcę go uturbić bo notorycznie brak mu mocy.
Kiedyś uczono żeby robić rzeczy trwałe, teraz żeby zysk był największy. Podałem dwa przykłady gdzie manometr ustrzegł mnie przed sporym wydatkiem. Na zbyt wysokie ciśnienie też trzeba reagować jak jakiś handlarz zdrutuje zawór przelewowy ( jakby miało to coś pomóc). Ale tego Ci kontrolka nie powie. Stanu pompy smarowania też Ci nie powie. Jak nie chcesz tego stosować to nie stosuj, ale nie przekonuj ludzi że to "zbędny parametr".
A po co ciśnienia graniczne pomarańczowe różowe albo turkusowe. Co się tak upierasz przy tych kontrolkach. Od tego wymyślili manometr żeby nie stosować pięciu kontrolek
Zajeżdżamy do handlarza, odpalamy silnik (ursus 914) a na zegarze na wolnych obrotach 1 bar i ciśnienie wzrasta wraz ze zwiększaniem obrotów aż do 7 bar. Gdyby była zwykła kontrolka to nie wiedziałbym że w zaworze redukcyjnym ktoś zainwestował kilka groszy. Kiedyś zmienialiśmy zestawy tłok tuleja w silniku 904 i kupiliśmy nową pompę smarowania która na starcie dawała jeden bar mniej niż ta stara pompa, a na wolnych obrotach pompowała tylko 1,5 bara. Zacięty zawór. Czy gdybym miał kontrolkę zamiast zegara to bym o tym wiedział czy nie? Oczywiście że najlepiej byłoby mieć podgląd na bieżąco na wszystkie punkty smarne. Podobnie ma się temat z ciśnieniem mikropompki w ciężkiej serii. Kontrolka występuje fabrycznie, ale nie po to montują dodatkowe manometry by mieć bajer w kabinie tylko po to by wiedzieć jak długo można przeciągnąć na zającu zanim przełączy się na żółwia, bo nawet w instrukcji jest napisane 1200 obrotów, ale co z tego jak czasami nawet do tych wartości nie zejdzie i trzeba wcześniej przełączyć żeby nie spalić tarczek.
Samochody to inna kwestia, zbyt często zmieniają właścicieli, nie dbanie o regularne wymiany oleju, oleje long life mordujące silniki, eksperymenty z plukankami. Nikt mi nie wmówi że manometr jest gorszy od kontrolki i że pokazuje nic nie znaczący parametr. A zatkać się może wszystko. Podawanie skrajnych przypadków nie jest argumentem, bo kontrolka też Ci tego nie pokaże. Przypominam że dyskusja była o słuszności stosowania manometru w celu zdobycia informacji na temat stanu pompy smarowania, stanu układu smarowania wału korbowego, by mieć ogląd na fakt zbliżającej się wymiany pompy czy remontu generalnego. Ale Ty znowu podałeś przykład jednostkowy i tym przykładem chcesz wywalić słuszność stosowania manometru bo komuś się wał zatkał. Dyskusja jak z politykiem.
To pytam się jeszcze raz, jak poprawnie zinterpretujesz wynik na podstawie kontrolki ciśnienia, a nie manometru który według Ciebie jest zbędny i pokazuje nie istotny parametr. To są Twoje słowa. W Twoich wypowiedziach jest dużo sprzeczności. Kolega wyżej dobrze to ujął, że wszyscy mierzą źle i projektują punkt pomiaru w niewłaściwym miejscu, tylko Ty jeden wiesz najlepiej. Szkoda czasu na taką dyskusję. Wesołych Świąt wszystkim.