Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Jak na początku lat dwutysięcznych posadziliśmy truskawkę, to ojciec nie zrobił rozeznania, że skupy u nas dopiero raczkowały i z początku nie jeździły swoimi autami odbierać. W efekcie czego pierwsze kilka sezonów staruszek woził truskawki z 1.5 ha zwykłym polonezem caro - po kilka kursów dziennie zapakowany pod sufit - bagażnik, tylnie siedzenia, siedzenie pasażera..ehh dziś tyle policji, że chyba na pierwszym kursie by się skończyło
  2. A jeszcze zmieniając temat. Jako że sezon zimowy w pełni -może kto chętny? 🫣 @bratrolnika tak lokalizacja była Sochaczew - to nie jakaś Twoja realizacja? 😅
  3. A tak zmieniając temat - wczoraj odpalałem małego zetorka, żeby go pod dach wepchać - pierdolnela mi przekładnia i chyba drugi rok stał na dworze nieruszany, no i przyszedł w tym sezonie czas na orbitrolu w koncu. Przygotowałem się na długą walkę - paliwo na krótko z banki, grzałka w bloku ze 3h podłączona, bo zapomniałem o niej 😅, Aku naładowany, prostownik z rozruchem w gotowości. A ten kurcze odpalił przy pierwszym przekręceniu (tylko musiałem odpowietrzyć jeszcze dobrze). Jednak grzałka robi robotę.
  4. Nie widziałem w okolicy ani jednej takiej toyoty, a tym bardziej na gospodarstwie. Chyba do Twojego regionu tylko kurcze, a jeszcze nie tak dawno tarpany, nyski, żuki
  5. Tylnie koło w ciagniku, nakrętka na klucz 32 - bez problemu na pierwszym biegu szło
  6. Elegancko rozwiązane. Ale kurcze ponad 40k że skrzynia do remontu, to tak nie za fajnie Nie wiem skąd miałby się wziąć u mnie 🤷. Nie wygląda, żeby pod rączkę pasował
  7. Tworzywo, więc napewno nie do klepania. Ale nawet jakby nie tworzywo, to kurcze, u nas babka do klepania zupełnie inaczej wyglądała.
  8. https://agrozeto.pl/pl/c/24-Sprzeglo-synchronizacyjne/36 A ile Ci weźmie mechanik, to już musisz u siebie pytać.
  9. Przez internety to i tak tylko takie gdybanie. Może był rozbierany i to co zobaczyli ich na tyle przeraziło, że nie robili. A może ma taki przemiał tych maszyn, że nie bawi się w rozbieranie - tanio kupić, wystawić za tyle żeby szybko poszło i mieć większy obrót. Uj wie. Ja tam osobiście bałbym się takiego zakupu.
  10. Phiii - za obrazę - ceny + 1k na sztuce 😅 Jakbym Cię zawiózł pokazał parę wiosek jeszcze dalej niż ja mieszkam, to byś dopiero koniec świata zobaczył. Tylko czy te 50 starczy. Opis na tyle lakoniczny, że może to być wszystko.
  11. Dwa dni temu łaziłem po zbożu, to żółtych plam nie widać, ale tak jak tam gdzieś wspominałem takie jak siwe place - z daleka wygląda jakby rosa była, a z bliska nic nie widać na roślinach. Zielsko tam gdzie chodziłem, to uj je strzelił, ale po całości już nie zdążyłem.
  12. Mój rekord kosztował grosze. To był mój pierwszy kombajn i brałem kogoś do oceny stanu, także wielkich pretensji do siebie nie mam. No ale nie był to najlepszy z zakupów w moim życiu. Co do case'a, to taka dostał wycenę, ale to za mx, więc jak na nasze warunki nie taki aż staruszek. Albo inaczej - staruszek, ale już jednak trochę zaawansowany technicznie, w porównaniu do starszych konstrukcji. Ceny niektórych części oczywiście mogą być zaporowe, ale np wrzucałem zdjęcia w swoim temacie o casie jak wyglądają tryby, walki w przednim napędzie - to ma 40 lat już ponad, a wyglądają jak nowe. Żeby nie było, bo w sumie źle to ująłem. Nie dziwię się, że mniejsi patrzą w stronę ursusa/Zetora. Uważam tylko, że te ceny są oderwane od rzeczywistości.
  13. No tak, nie mam żadnego wpływu na to, za ile się sprzedają. Ale mam i bizona, mam i ursuska, mam i dwa zetorki i jako ich właściciel stwierdzam, że nie rozumiem jak można dawać tak chore pieniądze za te maszyny. Jakbym miał dawać 70k za bizona to naprawdę już bym wolał kupić małego dominatora, który też jest już dość popularny. To samo te ursusy/zetory po 70k sprzedawane. No k**wa, musiałoby mi się coś na mój głupi łeb sp***dolic żebym miał tyle wydać. Oczywiście każdy niech tam sobie robi ze swoją kasa, co mu się żywnie podoba - nic nie do tego. Może łatwo mi mówić, bo część jest po ojcu, a część kupowałem jeszcze po, wydaje mi się, normalnych pieniądzach, dlatego te kwoty, które są teraz są dla mnie abstrakcja.
  14. Ale tutaj to już myślę, że wychodzi też kwestia dostępu do części. Podejrzewam, że tam dostęp do nich taki, jak u nas do ursusow z tych samych lat. Tyle, że oryginalne. To samo zachód Europy. Co prawda nie pamiętam dobrze lat 80, czy początku 90, ale tak jak kojarzę, to zachodnie sprzęty w większej ilości pojawiały się (przynajmniej u nas) w drugiej połowie lat 90 i to kupowane nowe przez duże gospodarstwa, co ziemię przejęły po pgr. Tzn chodzi mi o to, że na szeroko rozumianym zachodzie, te maszyny były dostępne jako nowe od samego początku, a u nas dopiero jako używki, więc i podaż części i znajomość serwisu była gorsza. Ale to tylko takie moje wyobrażenie sytuacji. A co do zakompleksienia, to po części się zgodzę, choć nie wiem czy to akurat adekwatne okreslenie. Nie wiem jak jest na zachodzie, ale u nas bardzooo często widzę wśród znajomych pęd, że musi być nowe, lepsze itd i to często u osób, które robią to ewidentnie ponad swoje potrzeby i możliwości finansowe. Nie chodzi mi o sytuację, gdy ktoś się rozwija. Zresztą po sobie widzę, że jak człowiek był młodszy, to chciał wszystko naraz, od razu. A im starszy się robię, tym spokojniej do wielu rzeczy podchodzę - nie muszę w jednym roku wszystkiego kupić, nie muszę kupować juz nowszego samochodu, nie muszę juz mieć wygodniejszego ciągnika itd. Powiem (jako jeszcze właściciel bizona) - nie wyobrażam sobie, żebym miał za ten kombajn dać więcej niż 50tys - i to mówię o takim za***iście zadbanym itd. Ale to samo ursusy/zetorki - nie rozumiem kompletnie ludzi, którzy za te ciągniki dają >50tys (też mówię i zadbanych egzemplarzach). Przyzwoite supry powinny kosztować do 30tys, rekordy stare do 40, a ursusy/zetory, czy to ciężka seria, czy małe zetorki to 50tys powinno być absolutnym maximum za wychuchane egzemplarze. Wtedy ich zakup miałby jakiś sens dla gospodarstw, dla jakich takie sprzęty są dedykowane. Przynajmniej ja to tak widzę, że to są maszyny do max 30-50 ha gospodarstw, dla których te 50k to już jest spory wydatek. Ale z drugiej strony co zrobić - jak są ludzie, którzy uważają, że 70k to odpowiednia kwota za supra, to ciezko się dziwić sprzedającym - taka samonapędzająca się spirala.
  15. Ciężko powiedzieć jak będzie. Stare ursusy/zetory kupują raczej mniejsi gospodarze. Osobiście nie znam chyba nikogo z gospodarstwem >50ha, kto by nie jechał już tylko na zachodnich. Nawet część mniejszych. Choć tam często jest zachodni nowy na jakiegoś młodego rolnika itd + stary polski. Ale jak długo tak będzie? Jak długo tacy mniejsi będą na rynku? Ile trzeba będzie mieć ha żeby z tego móc żyć? Czy z czasem z mniejszymi gospodarstwami nie zostaną tylko Ci, którzy nie żyją z ziemi? Z drugiej strony pisałem chyba jakiś czas temu jak oglądałem jeden z filmów agroJD, czy jakoś tak (chłopaki, co jd serwisują) i sami mówili, że już nie biorą się za serię 6x00 - tylko nowsze. No i szef opowiadał, że tak samo jak kiedyś przestali już robić "lokomotywy", tak teraz przestaja tę serię, a niedługo przestaną kolejne. Pod koniec filmu mówił, że jak ktoś ma jakiegoś tam ursusa czy Zetora, którego zna, który jest w miarę zadbany i chce zmienić ciągnik bo klima, bo wygodny itd, to żeby poważnie się nad tym zastanowił. Wydaje mi się, że właśnie ten serwis będzie z czasem największym problemem. Do starych zachodnich nie będzie z roku na rok coraz lepiej z częściami, ani z serwisem. Prędzej czy później, nawet w tym małym odsetku zadbanych maszyn, coś pierdolnie kosztownego. No i co zrobi wtedy ktoś taki z małym gospodarstwem, który szarpnął się na "nowszy" ciągnik, żeby trochę w ludzkich warunkach popracować? Pisałem jak dla brata znajomego w mx padła skrzynia i jakiś warsztat krzyknął mu 80k za zrobienie. Tam akurat na biednego nie trafiło i po prostu kupił nowy ciągnik. Ale jakby taki mały jak ja, który teoretycznie mógłby się finansowo szarpnąć na kupno ciągnika tej klasy, usłyszałby wyrok w wysokości 80k, to przecież tylko iść się wieszać. Dramatyzuje oczywiście, ale przecież nie ma najmniejszych szans żeby z małej gospodarki wyciulac na nieplanowany remont taką kwotę. No i co wtedy? Ciągnik w krzaki i wracamy do polskiego/czechosłowackiego sprzętu. Ja jestem skazany na to co mam. Case'a kupiłem tylko dlatego, że od znajomego i że mam drugiego zetorka i w razie awarii mogę sobie pozwolić, żeby jeden stał. Ale na kupno nowszego się nie szarpnę, a nowy jest całkowicie poza moim zasięgiem finansowym. W sumie tak czytam, co napisałem, i nie wiem jaka do tej przydługiej, nudnej opowieści jest puenta 🤷😐 ale wiem, że nie jest ona optymistyczna.
  16. Znów powtórzę (nie wiem, który to już raz), co mówił znajomy, który ma ZUL: "Darek - nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciągnika, który robił w lesie." Koniec cytatu. Na ursusa? Myślę, że byłoby i wielu i napalonych.
  17. https://www.olx.pl/d/oferta/ciagnik-ursus-1234-CID757-IDXsuBe.html
  18. Ale na zasadzie, że dajesz drugi bieg i dokrecasz tyle, aż widać, że więcej nie idzie?
  19. Chyba był tu chłopak na forum, co za takiego zetorka dał 50 i zaraz po zakupie coś tam już remont musiał robić. Więc jak widać ktoś to kupuje w takich pieniądzach
  20. W komentarzach info, że ceni 60k..
  21. No ja tylko kilka rzeczy nim robiłem i ciężko mi "wyczuć" czy już dokręcone. W aucie na najniższym biegu dokrecalem, to jak udar zaczął bić to z pół obrotu dokrecilem tak i reszta rękoma, to jeszcze dobre pół obrotu dociagnalem. Przy ciągniku z kolei jak coś dokrecalem (na klucz 27), to jak udar się odezwał to też dokrecilem tak z pół obrotu, to potem ręcznie jeszcze ze dwa gwinty dociagnalem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v