Nie pójdą mu na złość, bo jeśli termin wyborów zostanie utrzymany, to na wyboru pójda najbardziej zdyscyplinowani, a wiadomo, czyj elektorat jest najbardziej zdyscyplinowany.
Nie rozumiem tego oporu obozu władzy przed przełożeniem wyborów. Duda tylko by na tym zyskał, bo pokazałby że stołek to nie jest jedyna rzecz, na której mu zależy i dla której jest gotów poświęcić (potencjalnie) zdrowie obywateli. Do tego podejmują dość szybkie i stanowcze (nie mówię, że zawsze trafne i dobre , ale na tle innych krajów europejskich "coś robią" a przynajmniej taki starają się dać przekaz) działania związane z tym ujostwem z chin. No chyba, że uważają, że krajobraz po przetoczeniu się tego cholerstwa będzie na tyle kiepski, że mógłby im realnie zagrozić.