Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Od planów, do ich realizacji, to u mnie sporo wody musi upłynąć
  2. Z 4 go zawsze paliłem i naprawdę bardzo lekko odpalał, lżej niż 60tka czy 7011. O tym paleniu zima to czytałem. Wszyscy na to narzekają. Tak za jakieś dwa lata będę czegoś szukał i się miotam, czy coś mniejszego i bardziej uniwersalnego, typu właśnie 4z turbo, czy jakaś 6tke i wtedy tylko do pługa i agregatu. Z jednej strony 6 to trochę przerost na moją gospodarkę, ale z drugiej pracuje, więc większym ciągnikiem dużo szybciej bym się z niektórymi pracami obrobił. Druga sprawa, czy coś prostszego, typu ciężka seria, czy wejście xx540 (chyba tylko dlatego, że zawsze mi się mega podobały z wyglądu 😛 ). No ewentualnie zachód. Swojego zetorka i tak nie będę sprzedawał, więc mógłbym sobie pozwolić na coś wygodniejszego, a w razie czego u tak byłoby czym robić. Ach te dylematy @bratrolnika patrz
  3. Toc by Ci wytłumaczył zaraz jeden z drugim, że przecież to nie o oglądalność chodzi. Ot po prostu akurat się połowica trafiła jak przechodziła, albo że ona tak ciągnikiem to zawsze jeździ, a nie że tylko 10minut na kilka ujęć do filmu. Nie mówię oczywiście, że tak jest u wszystkich, ale większość (tego co widziałem) to chamskie pchanie kogoś przed kamere, tylko w celu podbicia oglądalności. Nie prawda. Mam 8145 i parę razy musiałem go na zaciąg brać, to bardzo lekko palił. A palenie zima, jak aku ok, też bez problemu.
  4. Polityków też nie ma, których bym powiedzmy popierał, to mam się brać za politykę? Dawno nie jadłem naprawdę dobrej pizzy, to mam brać się za bar z fastfoodami? Nie jeździłem autem, z którego byłbym w pełni zadowolony, to mam zakładać fabrykę samochodów?
  5. Coś ostatnio chciałem zobaczyć o zetorku z tej serii xx540, włączam jakiś film, a tam chłopaczek z 15 czy 20 minut nagranie jak siedzi w kabinie i disco polo leci, a ten jedzie z pługiem. Żadnego komentarza o pracy maszyny, tylko disco polo..
  6. Zapomniałeś o "liczę na rewanż" (choć w sumie pod całowanie w d*pę można to podciągnąć) Też już w sekcje komentarzy nie wchodzę nawet.
  7. O to to to. Ja w zasadzie związane z rolnictwem tylko takie filmy oglądam. Mało co jest czegoś naprawdę wartościowego. Większość mniej lub bardziej na siłę robione "pod publiczkę"
  8. A gdzie jedna wajchę od biegów podział?
  9. I jak wrażenia z użytkowania
  10. A długo go macie?
  11. A w którym było najciszej?I ogólnie najwygodniej? Tzn z zetorow/ursusów? Duża kabina/euro/x34/xx540? Co do widoczności, to nie jest wada, tylko A to jak ktoś ma takie same poglądy, czy zdanie w danej sprawie, to już od razu kółko wzajemnej adoracji albo słodzenie sobie?
  12. https://www.google.pl/search?q=zetor+kabina+euro&client=ms-opera-mobile&channel=new&espv=1&prmd=sinv&sxsrf=ALeKk02XHyh0-FeGynVbP5MPTADxOZKJxg:1608755820634&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwiihuC5-uTtAhWslIsKHQLIDdsQ_AUoAnoECAMQAg&biw=360&bih=582&dpr=2
  13. Akurat miałem pytac o jedną rzecz. Może będziesz miał porównanie. Jaka jest różnica w wygodzie między np ciężka seria w dużej kabinie vs ciężka seria w kabinie euro(te nowsze modele) vs ta seria 7540-10540 vs zachodni podobnej mocy i w podobnych pieniądzach?
  14. Dla potomnych. Kupiłem orbitrol. Droższe wersja. Sama praca orbitrolu ok. Łapę przyspawal znajomy - bez problemu zwykłymi elektrodami zasadowymi. Siłownik jest na tyle długi, że mocowanie wychodzi bardzo blisko wspornika. Trzeba były kant łapy uciąć, żeby nie było obawy, że przy przechyleniu wspornik będzie ocierał o łapę. To samo węże hydrauliczne, trzeba kombinować z katem. Kolumna z orbitrolem po połączeniu z drążkiem idącym od kierownicy sprawia nieco problemu. Tzn samo serwo z kolumna pasują w miejsce serwa p&p, ale troszkę różni się wysokością od serwa, przez co na łączeniu dwóch pierwszych drążków (licząc od kierownicy) robi się bardzo ostry kat na przegubie i nieco haczy. W czasie jazdy jest to nieodczuwalne, ale pewnie szybciej będą się widełki wyrabiać. Poza tym raczej bez uwag.
  15. Ależ okazja
  16. Zimno było i inna robota była, także dopiero dziś coś tam zaglądałem z mechanikiem do niego. Mechanik nowi, że zmasakrowany tryb 2-3, jeszcze na dole jest wyszczerbiony, to wina pewnie tych problemów ze zmianą biegów. Oglądał sprzęgło, mówił, że wszystko wygląda dobrze. W skrzyni powiedział, że jego zdaniem jest za duży luz na synchronizatorze. Tzn z tyłu synchronizatora jest pierścień zabezpieczający i pierścień dystansowy(podkładka), no i z tyłu synchronizatora ma gdzieś z 1mm luzu (przód-tyl). Z przodu synchronizatora luz jest większy, gdzieś z dobre 2mm. No i mechanik nowi, że tak być nie powinno. Pewnie po świętach będziemy rozbierac skrzynie. Jakieś pomysły, co do pytań z pierwszego postu? Tak jak pisałem - części wszystko ori zamawiane w Kaliszu, olej świeży, jak go zlewalem, to czysciutki.
  17. Narazie nie, z tego co wiem.
  18. Nie mam pojęcia. Chłopak ma firmę, więc różni ludzie tym ciągnikiem jeździli. Właśnie nie jeździ, już że 2lata stoi w jednym miejscu ciągnik. Jakby miał pewność co jest przyczyną, to myślę, że dobry czakup mógłby być. O hamulcach, to też czytałem, jak się dowiedziałem, że go chce sprzedac. Co mechanicy sprawdzali i robili przy nim, to już nie wiem.
  19. Krzyczeć sobie można. Nie sądzę, żeby ktoś tyle za niego wyłożył. I tak i nie to co on tam robił, jak pracował, to i tak nie masz pewności, że jest prawda, jeśli nie znasz sprzedawcy, lub kogoś, kto go zna. Cięższa sprawa z tą skrzynia. Stwierdzenie, że została naprawiona może znaczyć wszystko. Nie wiadomo w jakim była stanie, co było robione i chyba przede wszystkim - kto to robił. U mnie taki znajomy ma min 3085. Z wyglądu naprawdę bardzo fajny ciągnik, niewypracowany, zdrowe opony, kompletny, bardzo mało pracuje itd. Ale ma jakiś problem, że filtry jakimiś opiłkami mu za***rdala i musi co jakiś czas je czyścić (czy tam wymieniać) i dalej jazda. Tak przynajmniej opisywał to ktoś, kto zna sytuację z tym ciągnikiem. No i różni mechanicy się przy nim kręcili, ale nikt nie był w stanie dojść co jest grane. Znajomy w końcu chciał się go pozbyć. W ogłoszeniu oczywiście ani słowa o skrzyni. Przyjechali jacyś chłopacy ponad 300km i tylko się przejechali i z krzykiem do niego, że miało być tak super, a jest chujnia, że na darmo jechali itd. Skończyło się na krzyku, ale jakby ktos nie miał dużego doświadczenia z takim sprzętem, to nic by nie poznał.
  20. A skądże. 80tys to u mnie ma jedna z mniejszych kolonii..
  21. Wyżej dopisałem już.
  22. Tak, w MPa. Z kalkulatora i ternetowego wychodzi, że w max ma ~15MPa.. 7k jakby ktoś chciał
  23. Pany, ktoś podpowie w sprawie, o którą pytałem wcześniej? Czy takie zachowanie jest prawidłowe, że manometr pokazuje w miarę skręcania kół wartości od 0, do okolic zaznaczonych na zdjęciu, przy maksymalnym skręcie (slychac już wyjąca pompę). Nie wiem czy są różne pompy do wspomagania, tzn o różnych parametrach. Na stronie hylmetu jest, że ich pompa do wspomagania ma ciśnienie nominalne 10, a max 12. Na innych aukcjach też takie dane się przewijają.
  24. Teraz mam tylko końcówki na drążku łączącym kółka, to nim zbieżność mogę zmienić. Tak, dwustronnego działania. A to nie wiedziałem, że tak jest. Moja wiedza o hydraulice jest na poziomie mojej wiedzy o elektryce Dziękuję za życzenia i wzajemnie Nie, siłownik nie ma żadnego drążka. Ale jakby było nierówno przyspawane, to chyba w jedną stronę by nie dochodził do końca? Teraz tak sobie myślę, że w sumie jak spawalismy, to na siłowniku że schowanym tłokiem i kółem skręconym w prawo prawie do danego ogranicznika (z 0.5cm braklo), to w jaki sposób skręt w prawo może być mniejszy niż w lewo?
  25. Orbitrolu ciąg dalszy. Założony, łapa przyspawana, wszystko chodzi (chyba) dobrze. Przy ~700obrotach mogę skręcić na postoju palcem, ale jest ciężko dość, otwartą dłonią lekko. Przy 1000 obrotów na postoju lekko kręci się palcem. Manometr przy 1000obr pokazuje bez ruchu kierownica 0, a w miarę zwiększania skrętu dochodzi do zaznaczonego na czerwono miejsca (w momencie, gdy czuć, że już jest maks i pompa się odzywa). Tak powinno być wszystko jest prawidłowo? Drugie pytanie - siłownik gdy jest wsunięty na maksa, to wystaje go ze 3cm jeszcze. Jak mierzyliśmy długość żeby łapę wymierzyć, to wzięliśmy na to korektę. Tzn siłownik na mac wysunięty, zmierzony, pomniejszone o te kilka cm i zwinięty do połowy i w tym miejscu przyspawalismy lape. Jeszcze sprawdzaliśmy tak, że koła skręcone prawie do ogranicznika i siłowni kschowany na maxa - wychodziło to samo miejsce. No i teraz w jedną stronę ma lepszy skręt, w drugą słabszy. Przy czym są to różnice gdzies może pół metra na średnicy zawracania, na kierownicy jest w sumie coś pod obrot różnicy. W prawo mam do maksymalnego skrętu półtorej obrotu, a w lewo ponad dwa. Coś można z tym zrobić? Gdzie został popełniony błąd? Jak jeździłem sobie po podwórku, to ta różnica nie jest mocno odczuwana w normalnej jeździe.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v