Co prawda w 8145, ale jeden ch*j. W skrócie - nie warto.
A tutaj dłuższy opis. Wymieniłem stare na regenerowane, bo już spory luz miałem na nim. Na "nowym" dużo ciężej się krecilo, wymieniłem zawór w zbiorniku - bez zmian. Sporo przebojów bylo- jedna śruba się odkręciła, serwo dostało luzu i chodziło lekko góra dół, aż zerwało druga śrubę, pękł jeden przewód, zacząć lać się olej. Polatałem przewód, ale nie zauważyłem od razu tego, że chodzi całe gora-dol. Tak nim miotało, aż was wytarł się o koło pasowe. Do tego całe te ramię się opuściło delikatnie i albo szlak trafił uszczelnienia, albo za dużo opadło i je odsłoniło - lał się olej. Domeczylem sezon i na wiosnę kupiłem orbitrol - 1600zl niecałe. Założyłem, wszystko p&p. Delikatnie tylko na łączeniu krzyżaków za ostry kat jest, tak jakby trzeba było na mocowaniu nieco podnieść orbitrol, ale chłodnica nie pozwala. Tak czy siak kręci się jednym palcem. Co prawda u wujka w 914, który czasem pożyczam, mam wrażenie, że kręci się lżej. Tzn u mnie od niższych obrotów, ale jak są obroty, to u niego lżej chodzi. W polu spoko, ale np na drodze już mi się źle jego jeździ, bo nie ma żadnego oporu jak przy serwie - ciężko było mi się przyzwyczaić.
Po założeniu orbitrolu serwo od razu wywiozlem na złom. Regenerowane kosztowało chyba koło 5stow, ale naprawdę nie warto. Szkoda nerwów. Jakbym wiedział, że taka chujnia będzie, to bym się przemęczał na swoim starym i te parę stów zaoszczędził 🤷