@xpaxpa, powiem co było u mnie. Pierwiastka słabo jadła, to słabo. W końcu przestała całkiem jeść. Przez dobę nie zjadła nic. Weterynarz przyjeżdżał przez 3 dni do niej, podejrzewał przemieszczenie trawieńca, różne rzeczy. W końcu powiedział, żeby ją sprzedać, bo nic jej nie poradzi już. Wsiadając do samochodu powiedział jeszcze, żeby co dzień rano pół litra wódki wlewać jej do pyska. Dawała po ok 40l na dzień jak jeszcze jadła, więc szkoda byłaby dla mnie ogromna.
Przez tydzień dzień w dzień rano szło pół litra wódki, z każdym dniem zaczynała pociągać kolejne źdźbła, a dzisiaj jest okazem zdrowia i pochłania wszelkie ilości jadła.
Dziwne, ale ważne, że się udało.