Też to przerabiałem, fakt że wygodniej blisko, no ale cóż... Tak też się da przecież. Tak jak wspomniałem czas jest czynnikiem ograniczającym a nie kilometry, ja nie patrzę ile kilometrów tylko ile czasu potrwają przejazdy w obie strony i ile czasu będzie można pośwwięcić drugiej osobie. Bywało że skończyłem pracę przy krowach wcześniej, wsiadałem w samochód i wracałem na początek pracy z rana.