mój kolega nie brał MR ale przejął gospodarstwo w ubiegłym roku, gospodarstwem zajmuje się ojciec zz rodzeństwem młodszym a on sam za granicę jeździ co jakiś czas, sam powiedział że jemu ta praca w gospodarstwie nie potrzebna, papierki mogą być na niego ale on robił nie będzie, no i dokładnie tak jest, woli pojechać na 2-3 miesiące, potem wróci, z miesiąc poimprezuje (nie wydaje oczywiście wszystkiego), potem dodatkowo znajduje sobie pracę gdzieś przy wykończeniówkach, nigdy nie narzeka że przemęczony, ma czas i zapas pieniędzy na wyjazdy weekendowe, wolne bierze jak uważa i mówi że "pie..... gospodarkę"