ketozę wykluczam praktycznie na 99%, krowa to typowy HF i nic a nic nie zatuczona- pilnowałem jej jak żadnej innej krowa w całkowicie odpowiednej formie, ładnie błyszczące gładkie futro, cielenie i łożysko fajnie. teoretycznie wszystko wygląda w porządku tylko problem z jedzeniem tego siana/sianokiszonki, kukurydzę zjada bez problemu i z pośpiechem- tempo takie same jak u innych krów, dawkę kukurydzy jej troszeczkę ograniczam żeby nadmiernie nie obciążać żołądka po porodzie zwłaszcza że na żołądek stawiałem. dodam że kał w porządku, chociaż po podaniu środków "żołądkowych" trochę nadmiernie się rozrzadził. myślałem przez chwilę że może coś z wymieniem (zapalenie) lecz mleko ładne, po badaniu na płytce wychodzi niska somatyka a po wydojeniu wymię jeszcze obrzmiałe ale miękkie. po wycieleniu dopiero dziś rano ją do końca wydoiłem, porusza się żwawo, jest silna, nie ma problemów z poruszaniem, wstawaniem, uszy ciepłe, nie wiem czego tu sie uczepić. kukurydzy z chęcią by jadła jeszcze więcej a daję siano/sianokiszonkę i stop.