Skocz do zawartości

daremw

Members
  • Postów

    1708
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daremw

  1. daremw

    VAT w rolnictwie

    Ja w tym temacie zdecydowanie specjalistą nie jestem jednak czy vat marża nie zawiera ceny brutto? Plus marża sprzedającego? Która również zawiera podatek vat (czy też tylko marżę nieopodatkowaną podatkiem vat a jedynie podatkiem dochodowym któremu rzecz jasna nie podlegamy?)? Jeśli jest taka możliwość to prosił bym o szersze wyjaśnienie jak to wygląda w praktyce i jak to właśnie w praktyce zastosować aby jak najmniej stracić/najwięcej zyskać? PS: vat marża chyba powinna obowiązywać w przypadku gdy sprzedajemy drożej niż kupiliśmy- w przeciwnym wypadku marża była by ujemna? Trochę to nielogiczne... Aczkolwiek szukać logiki w prawie podatkowym...
  2. daremw

    VAT w rolnictwie

    No faktycznie przykład dobry chociaż akurat to da się skojarzyć, w końcu nie codziennie kupuje się projektory Ja jeszcze kontroli nie miałem ale i w sumie nie "wypłacałem" nadpłaconego vat-u tylko leży i czeka na większe wydatki, na vat jestem 7 miesięcy dopiero.
  3. daremw

    VAT w rolnictwie

    Pytać zawsze można Pytanie tylko czy mamy obowiązek pamiętać kilka miesięcy wstecz co dokładnie kupowaliśmy? Czy też powinno wiązać się to z kontrolą (czy też jakimś pytaniem) firmy i wyjaśnienie co ten skrót właściwie oznacza. Różnie można na to patrzeć...
  4. Nie no wszystko ładnie pięknie gdyby nie jeden mały szczegół... To jest forum rolnicze gdzie raczej niewiele osób spoza branży zagląda, także podtrzymuję swoją tezę.Jedni na wsi są szczęśliwi a inni sobie to wmawiają i wmawiają to innym bo jeśli brak partnera i miłości to trzeba jakoś sobie to zrekompensować... A pozostaje wmawianie sobie szczęścia. Zauważ że o tym pięknie wsi piszą tylko osoby samotne, osoby które są w związkach już tacy wylewni nie są w stosunku do wsi Także może czasami trzeba samemu zagłębić się w to co mówimy i czy faktycznie te słowa odzwierciedlają stan faktyczny.
  5. A ja zastanawiam się po co te sentymenty wylewacie tutaj. Wygląda to trochę jak byście samych siebie przekonywali że na wsi jest pięknie, super itp itd. Zacznijcie raczej przekonywać innych a nie siebie wzajemnie.
  6. To jest siła wyższa, nie masz jakiegokolwiek wpływu na zaistniałą sytuację, moim skromnym zdaniem to nie masz pod tym względem powodów do zmartwień. Zawsze możesz pozwać (o odszkodowanie w wysokości premii plus co tam wymyślisz) instytucje państwowe odpowiedzialne za monitorowanie chorób zakaźnych i niedopełnienie obowiązków Swoją drogą to już czekam 114 dni (chyba), raport po kontroli dotarł z uwagą odnośnie powierzchni upraw i nie wiem jak działa ich gps "zamontowany na samochodzie i objeżdźali pola"... Według moich pomiarów- 3,5 ha, według siejącego kukurydzę 3,3 ha ale on u wszystkich przelicza delikatnie na swoją niekorzyść, koszący kukurydzę odczytali z gps 3,5 ha a kontrolerzy... 2,97 ha. Jak by nie patrzeć to ich wynik jest najdalszy od jakichkolwiek pomiarów... Na tej samej działce znowu odczytali o 0,3 ha więcej niż zawsze zgłaszane do dopłat TUZ. Te ich objeżdżanie działek i pomiary z gps na masce to o kant du.y ...
  7. Kolerkiler to próba umówienia się na randkę? Czy tylko spotkanie zapoznawcze?
  8. Tak odnośnie "zapachów" to niestety osoba która nie miała wiele styczności tak czy inaczej będzie to i po paru dniach odczuwała zdecydowanie wyraźniej. Podstawowym składnikiem większości tych zapachów na wsi jest amoniak który podrażnia błony śluzowe i nie każda osoba po kilku godzinach odczuje wyraźne osłabienie węchu bo zwyczajnie nie zdąży on wystarczająco podrażnić błon chyba że ktoś by siedział kilka godzin wąchając odchody zwierzęce co do słabej wentylacji... W oborze- i tu kłaniają się obory, chlewnie na rusztach poziom amoniaku osiąga dość wysoki poziom stężenia, dobra wentylacja poprawia warunki w oborze (chlewni,kurniku) ale nie w samym naszym wiejskim powietrzu które przyjmuje wszystko czy to duża ferma czy skupisko wiele mniejszych budynków inwentarskich. To podobnie jak z raportami rolno- środowiskowymi, jeśli w pierwszej analizie wychodzi zbyt duże stężenie to wystarczy zrobić drugą analizę (teoretyczną rzecz jasna) która wykaże że te smrodliwe składniki chemiczne są w stanie przenosić się pod wiatr (raporty robią prywatne osoby z uprawnieniami a nasz klient- nasz pan bo zapłaci 20 tys zł a kilkadziesiąt stron bełkotu który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością) mimo że zaprzecza to wszelkim prawom fizyki i wogóle jakimkolwiek prawom natury- a coś takiego już widziałem. Także czystość wiejskiego powietrza pozostawił bym bez dalszego komentowania, zapewne jest ono czystsze niż w mieście ze względu na ilość i częstotliwość poruszania się pojazdów lecz nie nazwał bym go czystym a jedynie czystszym niż w mieście.
  9. ja nie wnikam czy ktoś ma delikatny nos czy też nie- ja przedstawiam jedynie stan faktyczny, chociaż niektórym stan zdrowia faktycznie może nie pozwalać przebywać w pobliżu takich miejsc. A pozwolenia są wydawane na fermy i nikt wiele nie patrzy że ktoś mieszka. Z tym czystym powietrzem to już jest bajka, każda woń którą czujemy ma swój skład chemiczny i nie jest to tak że coś od tak pachnie lub śmierdzi. Tylko zauważ, że my jesteśmy przyzwyczajeni do pewnego stopnia do woni a odczuwamy tylko to co powyżej pewnej granicy, osoby na codzień nie mające styczności odczuwają o wiele intensywniej.
  10. Czystego powietrza? Nie przesadzaj... Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak zanieczyszczone jest powietrze zwłaszcza chodzi mi o okolice gdzie prowadzona jest hodowla zwierząt. Często są graniczne (w praktyce przekroczone) dopuszczalne wartości pyłów zawieszonych, amoniaku, związków siarki, kto mieszka w okolicy dużych objektów służących hodowli doskonale wie o czym mówię. Z kilkunastu mniejszych takich objektów też potrafi się to ładnie zsumować, także z tym czystym powietrzem to bym tak nie szalał... Jakiej ciszy i spokoju? Zwłaszcza w sezonie prac kiedy to praca może trwać prawie do rana (najlepszy przykład to sianokosy lub obeznie żniwa kukurydziane) a przez wieś przejeżdzają całą noc ciągniki z przyczepami porównywalne uciążliwością do ciężarówek. Taki "spokój i cisza" potrafią się utrzymywać od wiosny do późnej jesieni. To nie wieś sprzed 20-30 lat gdzie jeszcze furmanki jeździły a sporo prac wykonywano małymi względnie cichymi ciągnikami lub jeszcze końmi
  11. Zetorki 12 Nazywaj rzeczy po imieniu
  12. Znak sprawy od początku do końca nie powinien zmienić się. Jak by zaczęli tak zmieniać to by nie ogarnęli tego burdelu, chociaż w sumie i tak mają z tym problem.
  13. Dziwnie kolego mówisz... W skrócie mówisz: szanuje was ale mam wasze zdanie w czterech literach. Jeśli kogoś szanujesz to liczysz się ze zdaniem tej osoby.
  14. Kolego a od kiedy o uznaniu dla kogoś decyduje znajomość?Zawsze myślałem, że uznanie swoje okazuje się bo ktoś na to zasługuje a nie dlatego, że kogoś po prostu znam. Gubisz się w zeznaniach.
  15. O ja cie... Lepszy pier.....k sie zrobił w temacie niż kiedy ja swoją kontrowersyjną opinię wyrażę. Myślałem że wymiatam a tu lipa, są lepsi ode mnie
  16. daremw

    VAT w rolnictwie

    przeczytaj dokładnie co napisałeś (bo mam wrażenie że pomyliłeś się)... Jak najbardziej wydatki ("rozchody") mogą być mniejsze niż dochody- to raczej normalny stan rzeczy, na odwrót to już gorsza sprawa chociaż przed przejściem na vat oczywiście mogłeś mieć oszczędności (lub przykładowo udokumentowane darowizny) lecz wszystko z rozsądkiem...
  17. daremw

    VAT w rolnictwie

    Wiem że od ceny netto, jednak od ceny netto jest naliczany vat a jeśli 50% finansuje unia to analogicznie 50% vatu nie powinno się odliczać idąc twoim tokiem rozumowania.
  18. daremw

    VAT w rolnictwie

    Ja bez wahania odliczał bym. Fakt dopłaty agencyjnej jest raczej nieistotny bo faktura za całość jak by nie patrzeć będzie na ciebie. Analogiczna sytuacja jest w przypadku maszyn z dofinansowaniem a każdy vat odlicza bez zastanowienia w pełnym zakresie.
  19. Jeden mały żarcik (nawet własnego autorstwa) a wzbudził tyle emocji Całą dyskusję w temacie da się zkwitować krótko. Faceci szukają idealnej kobiety, kobiety znowu twierdzą że czekają na rolnika. Prawda leży po środku (brzmi banalnie) facet nie znajdzie ideału bo zbyt wiele wymaga a kobiecie (nawet ze wsi) zwyczajny statystyczny rolnik nie pasuje bo jest zbyt nudny. Morał jest zapewne gdzieś zawarty lecz jeden człek mało domyślny a drugi zbyt na swoje uparty...
  20. Cóż faktem jest że im mniej urodziwa kobieta tym łatwiej czegoś się dorobić i mówię tu o finansach. Budzisz się przy brzydszej, patrzysz na nią i codziennie ta sama myśl: o ja pier.... myślałem, że to sen a jednak nie, idę do roboty żeby na nią nie patrzeć, wróce jak będzie ciemno,oszczędzę sobie cierpienia. Pobudka przy ślicznotce to znowu ta sama myśl codziennie: jaka ona śliczna, poleżę i jeszcze popatrzę jaki ze mnie szczęściarz. Tak mija pół dnia a robota stoi w miejscu. Także panowie mniej urodziwa kobieta to lepsze perspektywy rozwoju gospodarstwa Taki mały żarcik a tak trochę serio, na wesoło i przyjemnie, świetna nutka. https://m.youtube.com/watch?v=9j98RUJJhIs
  21. Jeśli pojawia się to w jednym budynku czyli wypadało by opróżnić budynek i zrobić porządną dezynfekcję.
  22. Co mam komu wytłumaczyć koleżanko sympatyczna? A może nie warto tłumaczyć bo zazwyczaj im bardziej człowiek stara się to tym bardziej odwrotne skutki to przynosi i to często nie z braku zrozumienia a zwykłej przekory także może czasami lepiej odpuścić temat a duże prawdopodobieństwo, że z czasem wszystko sam zrozumie bo nie będzie musiał obstawać za jedynym słusznym (czyli jego...) poglądem.
  23. A który bezczel tak zrobił?
  24. To która uśmiechnie się do mnie? Ha ha
  25. U mnie chyba już 98 dzień, kasy oczywiście nie ma, ciekaw jestem czy do 120 dni wyrobią się.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v