Widzisz kolego, może i nie głupio napisane, aczkolwiek często osoby mniej zaradne życiowo zakochują się w silnych osobowościach i to często jest czymś co właśnie imponuje. Jedni twierdzą, że jest tak, inni, że inaczej. Wiele osób tworzy własną definicję miłości a każda jest prawidłowa bo dostosowana do konkretnego człowieka. Także każdy ma rację i jednocześnie jest w błędzie. Miłość po prostu jest lub jak niektórzy twierdzą jest... to jeden wielki stek bzdur a miłością nazywamy pożądanie. Może więc zwyczajnie zostawmy filozofom snucie teorii a sami skupmy się na szukaniu kogoś odpowiedniego dla siebie a niestety ustalenie definicji w żaden sposób w tym nie pomoże, co gorsza jeszcze może namieszać bardziej w głowie. Po co komplikować, jeśli można zwyczajnie wyjść na ulicę, poznać kogoś i stwierdzić że trzeba wnieść kolejny raz poprawki do definicji. Po co nam wogóle ta definicja? - powinno paść właśnie to pytanie. Bez definicji nie da się żyć? Przyjdzie pora to każdy utworzy swoją, było tak od wieków i niech dalej tak będzie. Tak swoją drogą to jak ktoś zaczyna zbyt mocno zagłębiać się w filozofię to znaczy ma za mało pracy prawdziwej a na to bez filozofowania ja znajdę radę, zapraszam do siebie to głupoty z głowy odejdą ha ha Tyle mojego ględzenia a nieśmiało przypomnę o sobie, że też jestem poszukujący, wolny, przystojny, wysoki, szczupły niebieskooki ciemny blondyn, także drogie panie która zaryzykuje? Która ma żyłkę chazardzisty i zdecyduje się sprawdzić moje karty? Zapraszam na PW, serio nie gryzę, lecz jeśli któraś ma tego typu fantazje... No dobrze to już zabrzmiało trochę dziwnie, chociaż... W skrócie: chętnie poznam jakąś sympatyczną dziewczynę, mile widziane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie, pierwszym moim pytaniem nie będzie: jak wyglądasz?, dasz swoje zdjęcie? Skromny może i nie zawsze jestem ale czy trzeba być "szarą myszką"? Jeśli znajdzie się jakaś chętna chociażby od tak niezobowiązująco porozmawiać, myślę, że samej znajomości nie będzie żałowała a mi również będzie miło poznać nową osobę. Ponawiam więc propozycję, PW dla wszystkich otwarte (chociaż zdecydowanie wolał bym aby napisała jakaś kobieta)