A przypadkiem nie weszła zmiana w rozporządzeniu o kierującym (czy prowadzącym czy jak to się zwie)? przecież to na jedno wychodzi, tyle, że zmieni się nazwa z urządzającego na kierującego gospodarstwem a poza tym to żadnych konsekwencji nie ma.
Co do przyszłości mleczarstwa... Ja też nie mam zabójczo dużego stada (podobna ilość), w chwili obecnej przy obecnej co tu wiele mówić nie zachwycającej cenie mleka dalej będę to ciągnął i na razie da się odłożyć, wchodzę w każdy program unijny, na razie MR i OSN, chcę uporządkować papiery z tych dwóch i ruszyć z modernizacją- aby tylko z rozsądkiem i da się wyżyć oraz powoli rozwijać. Jak ktoś liczy na kokosy to niestety w tej chwili pozostaje zrezygnować z rolnictwa w sensie globalnym tj z wszystkich kierunków. Są czasy lepsze i gorsze, koniunktura co kilka lat zmienia się, rolnictwo nie jest dla niecierpliwych.