Coś w tym jest... Co prawda nie jest to regułą ale często tak bywa, często właśnie taka piękna, rozchwytywana kobieta uczy się że może mieć każdego faceta i nie ma chęci wiązać się z jednym zmieniając facetów jak rękawiczki, czas ucieka a wolni faceci wykruszają się powoli, no a ci pozostali w większości już nie spełniają wymagań i dalej trwa takie zamknięte koło. Ze swoich obserwacji zauważyłem że właśnie te pozornie mniej atrakcyjne kobiety (przeciętnej urody, często z wyraźną nadwagą) już są dawno po ślubie i mają dzieci, a właśnie te ślicznotki dalej są same i o dziwo nie wzbudzają większego zainteresowania u facetów. Facet też szuka w pewnym wieku stabilizacji a widocznie z taką piękną, już powoli tracącą swoje walory nie widzi swojej przyszłości, bo w końcu musi być jakiś powód, że mimo upływających lat nikt nie uznał jej za wartą poślubienia.