Tak, trzeba rozumieć tylko geniuszu wyskakujesz z oxytocyną i antybiotykiem a nic nie wspominasz że krowa zatrzymuje mleko. Także nie wystarczy się wymądrzać ale trzeba zastanowić się a dopiero potem pisać
jeśli zobowiązania z których będziesz rezygnował nie obniżą ci punktacji nadmiernie (żebyś premię jednak otrzymał) to śmiało można rezygnować, jednak ze wzrostu wartości ekonomicznej nie zrezygnujesz bo polecą pieniążki
Bo ja wiem, czasami na naszej okolicznej dużej potupajce potrafili i człowieka wyklepać Miglanc, ty tu gadu gadu a dziewczyna czeka aż wprosisz się do niej na kawę, zaraz stwierdzi że się nie doczeka i będzie po ptokach
Powiedział gość który testerem mastitis chce wykrywać antybiotyki... To w takim razie wytłumacz mi jakie wielkie znaczenie ma oxytocyna? Może jeszcze zaprzeczysz że jest to hormon który krowa (jak i inne ssaki) wytwarza.
Chłopie mastirapid nie jest do diagnozy obecności antybiotyku, tylko do określenia poziomu komórek somatycznych. Oxtocyna nie wiem co tu ma do rzeczy, to jest hormon naturalnie występujący w organiźmie krowy.
Najlepiej to weź testowy, patrząc na lokalizacje to zapewne z Gamy byś brał a oni o ile się orientuję mają testowy chyba właśnie tej objętości, to byś sobie sprawdził
Rejon jak w profilu, no ale już zamówiony więc nie ma co dalej ugadywać się, może następnym razem, ostatnio cielęta dość szybko mi schodzą mimo, że z handlarzami nie zadaję się, jak coś mam to wolę sprzedać bezpośrednio do rolnika a handlarze niech tacy cwani nie będą.
Kwestia dogadania, terminu odbioru, jak jesteś sympatyczną blondyneczką to negocjacje mogą się przeciągnąć na miejscu i mogę być bardziej skłonny do ustępstw
ona już w formie i już zaczyna mi z mlekiem szaleć cieląt będzie tylko pytanie ile byczków, bo ostatnie 6 sztuk to były byki, za jakiś tydzień wycielenie i potem początek-połowa marca około 4 także może załapiesz się
Najwidoczniej, ale swoją drogą to i tak zachodzę do drugiej firmy która mi napisze ofertę na ile powiem (jestem ich klientem) więc to wszystko to i tak pic na wodę a i tak ceny ostateczne będą niższe i będzie dobierać się coś "w cenie", to jest jedna wielka parodia której celem jest wypicie kolejnej kawy u dealera i zaniesienie kolejnego nic nie wartego papierka do agencji. Żenada
No i znowu agencja pokazała brak kompetencji, wczoraj wszystkie poprawki naniesione a dziś telefon żeby jeszcze jedną ofertę konkurencyjną donieść, która ani wcześniej ani wczoraj nie była potrzebna- już gościa opieprzyłem... Z tych nerwów to im zaniosę na 200 tys zamiast na około 75 tys i sie może w końcu odwalą