widzisz, niektórzy mimo że są praktykami i nie tacy głupi mimo wszystko i to mają problem z podstawowymi wiadomościami... całkiem niedawno jadąc dłuższą trasą z kolegami wynikł temat powierzchni ziemi. zaczęło się od tego w czym byliśmy zgodni... 1 ha to kwadrat 100x100m, potem doszło do tego że 10 ha to 1000x1000m, przez około 3-4 godziny próbowałem wytłumaczyć koledze że tak duży kwadrat to 100 ha, ba nawet rozrysowałem wszystko na kartce a mimo wszystko nie przyznał mi racji, zaczął dzwonić po kolegach i dopytywać, wykonał około 10 telefonów i... wszyscy twierdzili że 1000x1000 to 10 ha, dopiero jak zjechaliśmy w okolice domu i spotkaliśmy się z kolegami (na piwko pod sklepem), jeden zapytał który się tak upiera że to taka powierzchnia, powiedziałem że ja i on dopiero powiedział jako jedyny że trochę pomyślał i faktycznie moja racja. na dobrą sprawę wszyscy to rolnicy i już nie po 18 lat mieli... niestety szkoły w większości nie dają ani wiedzy ani nie uczą myślenia, a w większości przypadków które znam to najlepiej sobie radzą ci którzy mieli problemy z nauką a głównie kombinowali (no w sumie jakaś nauka życia).
co do wiedzy/nauki w innych krajach europejskich... czasami miałem wrażenie że u nas jest wszechobecny debilizm, a jak obejrzałem raz program o edukacji w wielkiej brytanii, gdzie nawet dorośli (a przynajmniej pełnoletni) ludzie byli przekonani że jajka rosną na drzewach (jeden z licznych przykładów)... to stwierdziłem, że na tle tych wspaniale rozwiniętych państw wbrew pozorom w naszym kraju system edukacji działa wspaniale....