Skocz do zawartości

daremw

Members
  • Postów

    1708
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daremw

  1. daremw

    Praca w niedzielę

    tak jak powiedziałeś zwykły pech, znam takich którzy w niedzielę nie pracowali poza obowiązkowymi i też przypadki losowe im się trafiały, czasami są takie dziwne lata gdzie czego się nie zrobiło w niedzielę to w tygodniu już się nie dało czyli np pada od poniedziałku do piątku, z dzień na przeschnięcie a w poniedziałek zapowiedź kolejnych opadów i co robisz w taki przypadku? wychodzę z założenia że zwolennicy wolnej niedzieli (jeśli ateiści lub przeciwnicy katolicyzmu to nie rozumiem jakim świętem jest dla nich niedziela) są katolikami więc najprościej może ja to przetłumaczę: plony są darem od Boga więc powinniśmy je szanować, jeśli ten dar marnotrawimy to nie jesteśmy ich warci, obrażamy Boga i mamy gdzieś jego dobroć. prosta logika. kilka lat temu 95% sąsiadów z wioski nie ruszyło w pole w niedzielę bo święto, w tej chwili nawet jeden który się zarzekał (ze 2-3 lata wstecz) że w niedzielę pracował nie będzie bo niedziela jest do odpoczynku to w tej chwili jak zapowiadają deszcz to jedzie jako jeden z pierwszych. sam też oporów nie mam, bywało tak ze całe żniwo zrobiłem w dwie niedziele bo przez resztę tygodnia po prostu nie było możliwości
  2. ale ja tu nie widzę nic nadzwyczajnego w tym że spółdzielnia kupuje z zagranicy tańsze... jest to sposób na zwiększenie dochodów spółdzielni, tańsze mleko, produkt w tej samej cenie co z droższego mleka równa się wyższy zysk jednostkowy. jednak w niczym to przecież nie przeszkadza żeby wypełniać podstawowe założenia spółdzielni, czy od kogoś mleka nie odbierają?
  3. daremw

    "Rolnik szuka żony"

    ja wiem czego chcę, mam swoje marzenia ale... marzenia wolę pozostawić w sferze złudzeń i mimo wszystko zachować trochę zdrowego rozsądku chociaż nie zaprzeczę że czasami jest to trudne. podam może na przykład mój wczorajszy wyjazd na mazury, potem w nocy impreza też tam, poznałem dwie dziewczyny koledze bardzo obie się spodobały, jednak gdy mu zwróciłem uwagę na kilka szczegółów w ich zachowaniu... jego zapał ostygł momentalnie. dodam że kolega to taki kochaś który zauracza się (celowo nie używam słowa zakochuje) szybko i pomija wiele szczegółów które bardzo szybko okazują się istotne, a ja na chłodno analizuję o ile jest to możliwe i jestem zdania że lepiej zostać do końca życia samemu niż wybrać nieodpowiednio i w sumie w końcu też zostać samemu (jeśli nie dosłownie to w przenośni) a w dodatku przeżyć wiele rozczarowań i popsuć sobie nerwy.
  4. daremw

    "Rolnik szuka żony"

    niektórzy koledzy może nie żyją marzeniami i są realistami, w tych czasach miłość od pierwszego wejrzenia i późniejsze szczęśliwe życie to raczej już bajka z 1001 nocy
  5. poszukaj w internecie, a znajdziesz takie próby sprzedaży na szybkiego, najgłośniejszy przykład to kopalnie które miały przejść w niemieckie ręce bo nam się nie opłaca wydobywać węgla... jak coś ważnego ustalają latami a to... zebrali się jeszccze w nocy nad ranem na szybkiego i przegłosowali, n szczęście górnicy w porę się obudzili
  6. nie tyle ateisty tylko człowieka który naczytał się troli w internecie. wszyscy naskakują na dudę a jakoś nie patrzą na co przez ostatnie lata bronek pozwolił -jedna wielka wyprzedaż majątku polskiego. dlaczego niemieckie (głównie) media tak obsmarowują dudę? prosty wniosek można wyciągnąć... pomyślcie kto najwięcej wykupował? ktoś może pokusi się o odpowiedź? po prostu poczuli że skończą się złote lata wykupu za grosze cennego majątku i próbują siać panikę w naszym narodzie, która miejmy nadzieję że nic nie przyniesie.
  7. bystrzaku poczytaj sobie trochę i może wtedy sie dowiesz kiedy będzie zaprzysiężony na prezydenta... wszystko co w tej chwili leży w kompetencjach prezydenta wychodzi od bronka (jego popleczników)
  8. trochę dleko na wyjazd przed południem a powrót nad ranem trzeba lecieć doić krówki
  9. dla jednego duże dla drugiego nie, znam wiele osób które za 1500 utrzymują się lub małżeństwo łącznie coś około 2500 zarabia. akurat dziś spotkałem sie z kolegą który załapał się do pracy w piątnicy i opijał bo 3500 na rękę plus premie dodatki itp a na produkcji... niewiele gorzej. utrzymać się za 2000 można spokojnie w mieście, a zna rodziny 2x dorośli i 3x dzieci i radzą sobie jakoś za 3000 zł
  10. daremw

    Praca w niedzielę

    z tym że nie udaje się w niedzielę to są wielkie brednie, u nas jak przychodzą sianokosy lub żniwo i pogoda dopisuje to nikt nie patrzy niedzieli i wszyscy wylegają na pole liczniej niż w dni powszednie. ciekawe co jest gorszym grzeche praca w niedzielę czy zaprzepaszczenie całorocznej pracy jednym dniem lenistwa... dla mnie logiczne i nawet zagorzali katolicy chyba przyznają rację że Bóg nie chce byśmy marnotrawili plony swojej ciężkiej pracy
  11. akurat swojego proboszcza to nie trawię bo zbyt łasy na pieniądze (aż przesadnie), jesteś tak bardzo tolerancyjny więc można by było śmiało przyjąć że adopcja dzieci też by ci nie przeszkadzała. z żoną do kościoła to jak wolisz można nazwać afiszowaniem, lecz jest to jak najbardziej naturalne, nawet zwierząta mają tak że samiec się kręci przy samicy, patrzę że dążysz do tego żebyśmy byli gorsi od zwierząt (mniej rozwinięci?). ślub kojarzy mi sie z byciem razem, a czy to kościelny czy cywilny to mi już większej różnicy nie sprawia, mówiłem już chyba nawet że nie jestem radykałem, część rzeczy w kościele mi się podoba a część nie koniecznie
  12. ja nie mam pojęcia ile zarabiają w innych mleczarniach ale za to wiem że siostra pracując zazwyczaj 30 dni (umowa stała plus zlecenie) na rękę ma ponad 2500 zł- to tak mało? plus tzw paczki z produktów no i jakieś premie się zdarzą. a to tylko produkcja, co prawda minimalnie wyżej niż szeregowy pracownik przy taśmie ale tylko minimalnie. dodatkowo dochodzi mnóstwo osób którym dzień mija na zbieraniu się w pokoju u jednego i piciu kawy przez prawie cały dzień- gwarantuję że właśnie tak to wygląda- obowiązków wcale nie mają. albo dobry kolega prezesa który kończąc karierę w szkole (jako dyrektor) przeniósł się bezpośrednio do sm na funkcję... chyba znowu dyrektora, a o dziwo wcześniej nie był dyrektor żaden potrzebien- obowiązków też jakoś szaleńczych nie dostał... także ta mleczarnia to... jedne wielkie skupisko nierobów z wyższych stanowisk no poza paroma wyjątkami. produkcja wcale lepiej nie wygląda chociaż nie powiem bo często mają ta dobry zapie.... ale są tacy którzy przychodzą naje.... do roboty położą się gdzieś w kartonach między paletami i do końca zmiany śpią, ogólenie dużo osób tak robi, że nie wspomnę o takich którzy plączą się przez całą zmianę bez żadnego zajęcia aby tylko chodzić i żeby wyglądało że są czymś zajęci, ogólnie żeby wszyscy normalnie pracowali to można by było obniżyć ilość etatów na produkcji o jakieś 20% plus z całego tałatajstwa biurowego nawet 30%.
  13. ale ty mnie chyba całkowicie nie rozumiesz.... mi morderca ani gwałciciel też w niczym nie zawinili. geje też mi nie przeszkadzają pod warunkiem że nie afiszują się ze swoją orientacją. jak wcześniej gdzieś wspomniałem też mam znajomego geja i nie mam nic przeciwko niemu, jednak mimo wszystko jest to nienaturalne i jestem przeciwny legalizacji takich związków bo to dewiacja- jak chcą ślubu to niech zakładają wspólnotę religijną, powołają sobie jakiegoś guru św zenka pedalskiego, jak urosną w siłę to wtedy mogą zawalczyć o konkordat. póki co ja jestem przeciwko i tyle, daj może im jeszcze dzieci, tylko teraz trzeba by było się zastanowić jak czuło by się dziecko które by na 100% wykazywało preferencje hetero, a było by wychowywane w "rodzinie" homo? takie dziecko pomyśl jak by się czuło.. i jaką krzywdę tym można by było mu wyrządzić.
  14. dość tego użerania się i morałów jutro (niedziela) ze znajomymi wyskakujemy na kilka godzin na mazury (konkretne miejsce, miejscowość) ustali się przed samym wyjazdem), może jakaś samotna dziewczyna z mazur będzie się nudziła to mogę trochę jej dzień ożywić proszę pisać i sie nie wstydzić, wskazane PW, wyjazd przed południem B)
  15. daremw

    "Rolnik szuka żony"

    młody jest i nie wie co mówi ha ha ha wielkie słowa po kilku dniach to wielkie rozczarowanie po kilku tygodniach
  16. nie wiem jak u ciebie ale w naszej mleczarni prawie że zabijają się o pracę i codziennie kilkanaście osób idzie prosić prezesa o pracę, pracownicy zarabiają bardzo dobrze (czasami słuchając opowieści mam wrażenie że za dobrze jak na ich pracę- siostra też tam pracuje). u nas obniżenie płacy było by dobrym wyjściem bo tak patrzę że małżeństwo pracujące w mleczarni będzie sobie spokojnie żyło i będzie miało więcej niż z 20 krów mało intensywnie żywionych- mówię o tym ile na czysto zostaje. w mleczarni jest też wiele zbędnych etatów "po znajomości" gdzie taki pracownik zarabia całkowicie nieadekwatnie do wykonywanych obowiązków i w prywatnej firmie za swoją pracę nikt by mu nie dał połowy minimalnej płacy. myślę że w każdej spółdzielni SM jest dokładnie taki sam stan rzeczy, wątpliwe dla mnie jest że to tylko jeden przypadek
  17. "...To nie kwestia wyboru, nic co da się wyleczyć, czy nauczyć, to nie dewiacja. Po prostu tak mają...". seryjni mordercy, pedofile, gwałciciele też po prostu tak mają- znaczy nie są dewiantami? coraz bardziej mnie tu wszystko zaskakuje :blink:
  18. daremw

    Ciagniki JCB

    osobiście nie mam, sąsiad ma tyle że już kilka dobrych lat... ciągniki fakt wygodne, do transportu bardzo dobre, chociaż u sąsiada zauważyłem jeden poważny mankament... niby mają moc ale... zawsze tym samym pługiem orał zetorem 7340, jak zaczepił go do fastraca około 120 kM to szału nie było... nie dał rady szybciej orać (pług z zabezpieczeniami sprężynowymi, rozstawu korpusów nie powiem, skiby 4), trochę mnie to dziwiło zwłaszcza że to jednak trochę przepaść w mocy około 40 kM lub więcej, podobne obserwacje mają inni sąsiedzi. także może u nas nie rozpowszechnione bo mało kto potrzebuje ciągników typowo transportowych. ale to tylko taka opinia z obserwacji jedynie więc mogę się mylić
  19. kaszlak coś czuję że więcej gmin zwiedziłem niż ty... o jakiej wolności mówisz? kto ci ją odbiera? chcesz być gejem? śmiało, ja katolik nie mam nic przeciwko, bierz uszaka za rączkę i buzi i najlepiej przed kamęrę żeby cała polska widziała. tutaj już nawet nie chodzi o wiarę a o samą naturę, widziałeś kiedyś żeby dwóch przedstawicieli gatunku jednej płci mieli dzieci (pomijamy obojnaki bo chodzi o wyraźnie zaznaczoną płeć), no to po prostu jest dewiacja- po prostu nie naturalne i nawet nie trzeba w to religii mieszać. najgorszymi ignorantami są ci którzy krytykują za wiarę, a gdzie ta wasza tolerancja skoro nie możecie przeboleć że ktoś wierzy? <_< sami się gubicie, jesteście jak zagorzałe feministki które chcą mieć równe prawa a jak co do czego to chcą przywilejów które mężczyznom nie przysługują.
  20. powiedz to większym producentom od nas, jedź do amerykanów i im to wytłumacz, do niemców może będzie ci bliżej. tyle razy tłumaczono tutaj że cena nie zawsze jest zależna od ilości mleka w danym kraju, nie żyjemy w zamkniętej komunie, sam też zwiększyłem produkcję, zbiornik większy wstawiłem właśnie kilka dni temu, a wypłata za maj... niby ceny poleciały w dół ale tak dużej wypłaty nie miałem jeszcze bo przy wyższych cenach i tak mi spokojnie wystarczało przy mniejszych ilościach a teraz niestety muszę bo nie mam zamiaru wyliczać czy mi do pierwszego wystarcza, dodam że nie jestem wielkim producentem, więc to co mówisz to tak jak byś życzył mniejszemu upadku. większy i tak produkuje dużo a ja mam ograniczać? jaka logika? twoje rady to tylko droga do upadku mniejszych gospodarstw, zwłaszcza przy rynku globalnym
  21. no własnie problem w tym że wielu ludzi dewiacje uważa za nowoczesność. to tak jak w kabarecie (KMN) jeden skecz, polecam ostatnie 20 sekund https://www.youtube.com/watch?v=93m2kqiZ2Qk no i jeszcze jak by się ktoś nudził to mały artykuł: http://www.fronda.pl/a/andrzej-duda-nikomu-nie-kaze-sie-modlic-chcialbym-by-mnie-tez-nie-odbierano-prawa-do-wiary,52313.html
  22. zgadza się ja kosiłem 3p trawę, kilka ha porządnej tak że na dwójce miał ciężko i zagotowałem, olej wymieniłem bo z poprzednich doświadczeń jasno wynikało że bez wymiany oleju ciągnik ma tendencję do ponownego przegrzewania, więc ja bym nie ryzykował i wymieniał niezwłocznie
  23. co do usychającej kukurydzy to ja bym obstawił robaczka, sam miałem ze 3 lata temu początki takich objawów i od tamtej pory wszystkie pola przed siewem pryskane od robaka są bo szkoda plonu zwłaszcza że trochę kosztu trzeba włożyć. co do odkwaszania gleby obornikiem to różne są twierdzenia... i to zależnie od tego przy jakim odczynie nawozy naturalne były stosowane
  24. jak dla mnie jest to bezsensowne mimo wszystko, sprzęt się zużywa, mam się później użerać z takim (jak w ostatnie żniwa) przy koszeniu bo brałem po 400 zł/ha a ten mi po koszeniu mówi że inny kosi po 300/ha (co było nieprawdą) i wielce niezadowolony mimo że wcześniej znał stawkę a i czas nie poganiał. co do belek u nas obowiązują wyższe stawki mimo że pras jest dużo bo w każdym gospodarstwie powyżej 15 ha. mimo dostatku sprzętu cena za zwinięcie, owinięcie i zwiezienie (do około +/- 4km polnymi drogami) to 40 zł i nikt nawet nie myśli o obniżce. koszt owinięcia zgadza się że duży nie jest i akurat owijarki z reguły nie są awaryjnymi sprzętami więc tu można sobie pozwolić na niższą cenę lecz dalej trzeba patrzeć że prasy już są bardziej pracochłonne w naprawach a co do awaryjności to wiadomo różnie. jednak eksploatacja ciągników też nie ogranicza się do nalewania paliwa, dodatkowo dochodzi zbieranie z udziałem ładowacza, przejazd i rozładunek a to sporo czasu zajmuje więc nie wiem czy stawka około 20 zł jest jednak zaniżona i nie jest to praca po kosztach
  25. daremw

    Choroby cieląt

    ja stosuję rediar, z reguły do paru dni (w na prawdę ciężkich przypadkach) biegunka ustępuje, często potrafi zadziałać w kilka godzin aż za dobrze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v