Skocz do zawartości

daremw

Members
  • Postów

    1708
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daremw

  1. grego a nie pomyślałeś o tym że inwestowanie w maszyny nie musi się wiązać z ciągłą wymianą jak tylko nowy model się pojawi? kupiliśmy ciągnik 11 lat temu, wiadomo szału nie ma ale pracuje się w miarę wygodnie a ciągnik ma tylko niecałe 2000 motogodzin, przeliczając... ten ciągnik ma u mnie dożywocie, podobnie z większością maszyn, belarka która zrobi rocznie ze 400 bel max, sprzęt sprawuje się dobrze i nie widzę potrzeby wymiany a nie widać żeby nadmiernie sprzęt był wyeksploatowany. także odpada dużo kosztów które w dużych gospodarstwach są nieuniknione, kiszonkę sobie nawet wiaderkami przyniosę i sie nie przepracuje więc mi nie mów że mam niewiadomo jakie koszty produkcji... logicznie wszystko przeanalizuj
  2. daremw

    Choroby cieląt

    jak kupowałeś na wagę to już wszystko jasne ograniczenie mleka pomoże
  3. i tak pewnie sporo się pozmienia ale kryteria doboru maszyn w ubiegłej modernizacj9i były takie: https://www.arimr.gov.pl/fileadmin/pliki/zdjecia_strony/185/2014_MGR/Aktualizacja_2014_Zasady_doboru_maszyn_rolniczych.pdf wszystko zależało od wielkości gospodarstwa, obsady zwierząt i odległości pól. wychodzi na to że mając około 35 ha można jak najbardziej ale trzeba czekać jak ustalą obecnie bo nie wytrzymają jak nie pomieszają znowu ;/
  4. daremw

    Choroby cieląt

    może po prostu chciałeś żeby ładnie wyglądał i za dużo mleka dostawał. jak nie ma temperatury to ogranicz mu trochę mleko, ze dwa dni i powinno wrócić do normy
  5. daremw

    szukam męża

    boczuchu, Ty tylko o jednym... a nam tylko o całokształt osobowości chodziło, co za kobiety... :blink:
  6. daremw

    szukam męża

    przynęta to robaczek ha ha ha
  7. na jakiej podstawie twierdzisz że dla konsumenta będzie lepiej? nie zauważyłeś jeszcze że cena płacona nam nijak sie ma do tego co w sklepie? kolejny stuhektarowiec... to powiedz dlaczego najgłośniej płaczą teraz najwięksi? mniejsi też mają potencjał ale co tu sie oszukiwać... jak masz 15-20 ha produkcji roślinnej to czy w dobrej koniunkturze czy w złej to z tego nie szło się za bardzo utrzymać, małe gospodarstwa będą dalej się trzymały. ja nie narzekam przy obecnych cenach a ci którzy mają 100 krów narzekają, wyjaśnij mi ten precedens bo albo duzi są tak pazerni i sztucznie robią z siebie dziadów (oczywiście nie wszyscy) albo sobie po prostu nie radzą- ja już tego nie rozumiem kompletnie... wolę być panem na 20 ha niż dziadem na 100 ha
  8. ciekaw jestem gdzie przy w miarę ruchliwej trasie ktoś sprzeda ziemię w cenie wspomnianej na początku (25 tys), także trzeba by było liczyć co najmniej po 50 i to jeszcze w mało obiecującej lokalizacji
  9. z 20 ha da się żyć nawet przy obecnych cenach i jeszcze coś odłożyć, zależy tylko jak bardzo chce się pracować, ja nie narzekam dla przykładu, a i finansowo jestem zabezpieczony także takie gadki że 100 ha to mało to bajki, u nas 15 ha gospodarstwa radzą sobie całkiem nieźle z mleka. podstawa to nie szaleć z wydatkami i nie pchać się w kredyty a będzie dobrze
  10. trochę chyba przesadził jednak nie zmienia to faktu że w chwili obecnej takie triki z kupnem gospodarstwa (zwłaszcza na kredyt) i planami zdobycia fortuny są skazane z góry na porażkę, zwłaszcza przy tak małym areale i tak dużym kredytem, ci którzy mają 20 ha i dobrze względnie prosperują mieli by problem z takim kredytem a co mowa niemieć nic na start i jeszcze pchać się w kredyt. bądźmy realistami
  11. jak chcesz to później spłacać przez 20-25 lat (i wszystkie dochody pchać w spłaty) -bo szybciej wątpię żeby się udało, to warto :lol:
  12. jeśli jest małe to nic strasznego, ja wprost wolę jak krowy nie mają gigantycznych wymion. to co piszesz to nic nadzwyczajnego, krowa daje mleko, wszystko w porządku to nie doszukuj się problemów przed dojeniem nabiera i twardnieje bo myjesz i wtedy stymulujesz do oddawania mleka. PS: wcześniej po prostu trzeba było ją rozdoić czy nie oddawała?
  13. daremw

    Krowa

    ta akurat była zasuszana około 2,5 miesiąca- za dużo miałem mleka więc musiałem taki okres przyjąć ale doskonale to wpłynęło na mleczność, na prawie że samych objętościowych 35 l/dobę i zero problemów po wycieleniu. cielę po 15 dniach od narodzin sprzedane w wadze 70 kg netto
  14. nie mam pojęcia o jaki preparat może chodzić, u mnie tego typu problemów nie ma mimo sporych wymion więc wstępnie poradziłem coś na poślizg co złagodzi i zapobiegnie otarciom a jednocześnie nie będzie powodowało odparzeń. w takich przypadkach polecić najlepiej to co i u człowieka by działało
  15. ja bym się za mocno nie przejmował (chyba że wygląda to gorzej niż sobie to wyobrażam), a po prostu coś na poślizg bym dał typu olej spożywczy, wazelina- chyba to bardziej, o ranach nic nie napisałeś więc tragedii nie ma.
  16. daremw

    szukam męża

    to co, już ostrzymy ząbki?
  17. daremw

    szukam męża

    sam jesteś wilkiem no ale w końcu doczekaliśmy nowego damskiego głosu tutaj bo ostatnio to coś słabiutko było
  18. daremw

    VAT w rolnictwie

    nie zaśmiecaj tematu o VAT, chcesz pogadać o MR to tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/2868-m%C5%82ody-rolnik-nowe-zasady/page-1011, tylko zanim zaczniesz zadawać podstawowe pytania to może parę stron wstecz poczytaj
  19. mleko idzie na handel do kogoś po trasie, nie jest to żadną nowością, a gość który mnie chciał przekręcić mieszka u teścia który ma gospodarstwo dwie wioski dalej także miał co zrobić (komu wpisać), do mnie nigdy żaden wydruk z licznika nie dotarł, zawsze kierowca na świstku pisze ilość i temperaturę. wizualnie owszem da się określić i jak sie doi to sie wie czy ma być więcej czy mniej ale mimo wszystko lepiej zmierzyć i mieć 100% pewności.
  20. ja mam zbiornik 550 (pod "korek") odbiór codzienny i mierzę bo zdarzyła mi się rozbieżność nawet 50 litrów, oczywiście od razu do kierownika działu skupu, kierowca już na następny odbiór miał inną trasę, a sam przyjechał pod bramę po pracy i ze 2 godziny stał i prosił żeby nie iść z tym do prezesa i mu odpuściłem lecz wyregulował. ostatnio zaginęło mi 20 litrów i znowu zacząłem mierzyć dokładnie, co do miarki... tabela jest do 430 litrów, ale milimetry oznaczone prawie do max, dziś zmierzyłem i 526 a kierowcy wyszło 528 (1 mm to litr z malutkim ułamkiem a ja ułamków nie chciałem doliczać). według tabeli zawsze praktycznie idealnie odczytuje się, aby tylko nie było falowania mleka.
  21. ale średnie koszty w ten sposób sobie można wyliczać mimo że są to wyliczenia mocno naciągane
  22. otóż to, nawet wliczając własną pracę to swoją wycenić można przykładowo na 15 zł/h a jak pracownik pracuje to jemu się wyceni i zapłaci 6 zł np podobnie amortyzację sprzętu... jednemu ma się zamortyzować przez 10 lat a drugiemu po 5, każdy liczy żeby wyszło jak najbardziej na jego- proste.
  23. pisał na poprzedniej stronie że do 50 litrów
  24. ale kto mówi o sprawdzaniu? ja jedynie chciałem dowiedzieć się kim ta osóbka jest
  25. też możliwe, niepotrzebnie za dużo kombinuję he he
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v