cieliczek nie sprzedaję z reguły a dużo byczków było przez ostatnie miesiące, w tej chwili mam 2 ładnie odchowane ale już je zostawiłem dla siebie, te co w kwietniu będą to w większości po jałówkach więc raczej giganty to nie będą (nie specjalizuję się w dużych krowach),
co do cen... zalezy czy te hf to z papierami czy po prostu na słowo? u mnie sie sprzedaje na mięso, ze stawkami szału nie ma zdecydowanie (o tysiącu za miesięczną można zapomnieć, chociaż jak by sie poszukało porządnie...) ale nie chce mi się szukać kupców. ogólnie mam w okolicy człowieka zaufanego który sprzedaje po 1000 z tym że u niego to gwarancja że genetyka jest minimum zadowalająca