starsi mówią dobrze jeden mi powiedział raz: żeń się z bogatą ładna być nie musi ale na ładne to ty chociaż będziesz miał pieniądze
to tak śmiechem żartem ale mój kolega jeszcze 40-stki nie ma i podobnie wziął sobie taką powiedzmy przeciętną i teraz ma bardzo poukładane życie (2 dzieci) i też od niego usłyszałem: podstawa to się bogato ożenić- tak powiedział z perspektywy czasu.
sam nie posłuchałem bo wcale się nie ożeniłem, chociaż miałem okazję: dziewczyna starsza ode mnie, z wyglądu też przeciętna (ale nie powiem że już brzydka), zgrabna, domem umiała się zająć jak trzeba (ech jak dobrze gotowała), zakochana no i na pewno nie biedna ale mi czegoś zabrakowało... także z tym żenieniem się z bogatą może i coś jest. sam spotykam się z opiniami że z reguły (oczywiście wyjątki są) jak taka która raczej biedna jest to jak poczuje pieniądze to zaczyna zalatywać wielką damą, koledzy pracujący gdzieś na warsztatach, wulkanizacja itp to najwięcej takich przypadków podają. sami mówią że facet to pół biedy ale takie nowobogackie kobiety zazwyczaj sprawiają dużo problemów i co to nie one, kogoś mają za nic- sam też takie przypadki zaobserwowałem i cóż pozostaje mi stwierdzić że takie sytuacje są nagminne.
gość parę wsi dalej obrabiający ziemię przy mnie podobnie sam przed ślubem stwierdził że ładna to ona nie jest ale taka gospodarna i w sumie z tego powodu mu się spodobała, w tej chwili już dorosłe dzieci i dalej sobie w zgodzie i spokojnie żyją.
także ciężko powiedzieć że mniej urodziwa to nie warta zachodu, reguły żadnej nie ma. poza tym wszystko też jest kwestią przyzwyczajenia, jak sie z kimś zaczyna więcej czasu spędzać to w końcu przestaje się zwracać na pewne mankamenty, mam też kolegę który normalnie (przepraszam że tak muszę powiedzieć) ożenił się z koszmarnie brzydką dziewczyną, a jemu zdecydowanie nic nie brakuje i zdecydowanie powyżej przeciętnej jeśli chodzi o wygląd jak i o charakter.
także czasami może okazać się że charakterem i sposobem bycia można "ukryć" nawet duże braki w wyglądzie, a jak kto robi i jak potraktuje to co napisałem... każdy a swój rozum.