też mam nadmiar dzików, tak duży że wierzyczki myśliwskie stoją co kilkaset metrów a mimo wszystko ze sporymi stratami trzeba się liczyć, zwłaszcza ze z krówkami niestety taki ambaras że bez kukurydzy ciężko, po to kupuje się specyfiki odstraszające te "dobra natury" typu randecol 1l 200 czy 300 zł juz nawet nie pamiętam ale wiosną będę usiał odświeżyć pamięć...
ja jak najbardziej polecam spróbować rolnictwa takim karierowiczom i może chociaż kilku przestanie zadawać głupie pytania:
a odpowiedź na te głupie pytanie jest taka: jeśli już masz ten "zarobek" to jest on przeznaczony na utrzymanie rodziny a cokolwiek co odłożysz zazwyczaj i tak ostatecznie ląduje z powrotem w gospodarstwie w postaci środków produkcji, maszyn i ewentualnie zakupu ziemi.
należało by też zauważyć że jak by wszyscy zaczęli tak z powodu braku opłacalności uciekać od gospodarstw na etacik to w krótkim czasie bezrobocie by wspoczyło na zdecydowanie wyższy poziom, co defacto spowodowało by pogorszenie i tak kiepskiej sytuacji pracowników zarabiających w okolicach minimalnej i np zero szans na podwyżkę bo jak masz jakieś objekcje to zatrudnią kogoś innego kto nie będzie narzekał a kolejka do pracy by była długa.
jak jesteś tak bardzo przemądrzały i cwany to z tych 4ha zrób dochodowy interes (da się ale trzeba w sezonie baaaardzo dużo pracować) bo na zbożach to życzę powodzenia, trafi się kiepski rok (jak obecnie) to więcej będziesz miał kosztów niż dochodu, weź pod uwagę jakie plony możesz osiągnąć (ale nie max książkowe) tylko realne przy odpowiednim nawożeniu, wszelkiego typu opsyski, weź też wzmiankę że mogą być słabe wschody, sucha wiosna, albo jeszcze do szczytu szczęścia w okresie zbioru nie da się wjechać w pole bo deszczu za dużo popadało, zboże na pniu traci na wartości i potem w ogóle masz problem ze sprzedaniem, a jak ktoś kupi to za śmieszną cenę. zapomniałem dodać o ryzyku jakie niosą niespodzianki typu gradobicia, ulewne deszcze, wichury które nie są w czasach obecnych jakimiś anomaliami (raz na kilkanaście lat) tylko są nagminnie spotykane.
także agrodawidos zachęcam z całego serca do spróbowania