a u mnie w końcu znowu popadało, jak szły chmury wczoraj około 20-tej to myślałem że zaleje, skończyło się na kilkunastu milimetrach które wsiąkły bardzo szybko, ale mimo wszystko się cieszę zwłaszcza że dziś znowu troszeczkę popadało delikatnie, wczoraj zdążyłem pszenżyto skosić, zbelować, zwieźć i schować i zaczęło się, z pół godziny nieźle dawało ale szybko się uspokoiło i padało spokojnie.