Są sprawy mniej istotne i bardziej, jednak zjeść coś dobrego i odpocząć w porządku każdy chyba lubi lecz nie każdy ma na ten dobrobyt czas. Nie wiem dlaczego zaraz podnosi się krzyk o wole do roboty. Byćmoże szukasz/masz księżniczkę której trzeba zatrudnić pomoc do najpotrzebniejszych spraw ale inni wolą konkretną kobietę która czasami weźmie sprawy w swoje ręce a nie tylko leci do męża z tekstem: kochanie ugotuj, posprzątaj jak skończysz żniwo/sianokosy/koszenie kukurydzy i liczę na romantyczny wieczór przy świecach a ja lecę do kosmetyczki. Na prawdę tego chcesz w życiu? Prawie wszyscy muszą w życiu mieć jakieś zajęcie bo inaczej szybko staniesz się popychadłem i sposobem na zapewnienie kobiecie dostatniego życia a dla niej wielkim poświęceniem stanie się urodzenie dziecka i może jeszcze innej zechcesz za to zapłacić?
Wkurza mnie to całe gadanie o wołach roboczych- bo to już jest paranoja i zwykłe lizusostwo względem kobiet, a Anka z RSZ widać jak reagowała na tego typu panów uległych, piz...atych aż do bólu, taki chcesz być, twój wybór.