Przy wszelkiego typu matactwach trzeba zachować jakiś zdrowy rozsądek, ja daję najprostsze rozwiązanie, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i na to nie masz rady. Z 1 ha użytku rolnego wbrew pozorom da się coś ukręcić żeby miało to ręce i nogi, tyle że może to wymagać więcej zachodu, przykładowo na polu było zboże przykładowo pszenica ozima, plon 6 ton x 600 zł daje 3600, po żniwie była zasiana mieszanka zboża, motylkowych, traw i co tam jeszcze do głowy przyjdzie, dało to poplon z którego wyszło 15 balotów sianokiszonki z poplonu po 100 zł daje 1500 zł. Suma łączna 5100 zł. Sianokiszonkę sprzedajesz na papierze znajomemu vat-owcowi (najlepiej z produkcją zwierzęcą) który wystawi fakturę i on jeszcze zadowolony bo ma 100 zł zwrotu i dobrą flachę od ciebie.Da się? DA
Jeśli ktoś nie ma ziemi, to żaden rolnik- wara od pieniędzy przeznaczonych na rolnictwo- dla mnie proste.