Uwierz kolego Sylwek że po prostu samemu trzeba się trochę zmienić, niby to podlasie typowo rolniczy teren a większość młodych zaczęło ze wsi uciekać i wstydzić się pochodzenia a tendencja do powrotów na wieś pojawia się po kilku latach dopiero. Co do wspomnianych zmian to na prawdę nie trzeba tak wiele. Uwierz, że jeszcze pół roku temu jadąc do klubu nie wzbudzaliśmy żadnego zainteresowania, w chwili obecnej zmieniło się to zdecydowanie, właściwie już wchodząc do klubu pojawiają się pierwsze miłe uśmiechy, przez całą imprezę dziewczyny dosłownie podchodzą same żeby z nami się pobawić, zacytuję kolegę: "idę do baru odpocząć bo czuję się osaczony". Brzmi to trochę nieprawdopodobnie ale często dosłownie jesteśmy otoczeni przez dziewczyny- wiem brzmi to jak głupie przechwałki, podobnie myślał jeden znajomy aż zaproponowałem aby pojechał razem i przekonał się- był w ciężkim szoku. Nie chodzi mi o świecenie kasą przed małolatkami bo to dla mnie jest dno, lecz ubiór, zadbanie o siebie poza ubiorem, uśmiech na twarzy i na prawdę dobra zabawa (bez przesiadywania w barze) we własnym gronie, umiejętność tańca- każdy z nas to samouk a zawsze słyszymy komplementy, to przyciąga jak magnes, jeśli w dodatku okaże się że potraficie wydusić z siebie kilka słów poza przedstawieniem się to na prawdę sumując nie mamy powodów do narzekań.