Jak będziesz miał tak mało pod trawy to nie poszalejesz, a gdzie kiszonka z kukurydzy? Odpuść sobie te 10 ha jęczmienia... Jak chcesz jak najwięcej sztuk to objętościowe najlepiej żebyś miał swoje a w razie czego to treściwe dokupować. Jak nie chcesz szaleć z kosztami to nie nastawiaj się na niewiadomo ile sztuk, 1 krowa na 1 ha (no i w tym bilansie też jałowiznę zamkniesz) czyli 20 krów plus jałowizna na 20 ha, niektórzy powiedzą że 40 krów ale hmmm... Spokojnie sam sprawdzisz co i jak. No i licz się z kosztami na start... Obora przerobiona z chlewni będzie kosztowała, zbiornik na mleko, dojarka, sprzęt do zbioru pasz. Bez 100 tys na start nie podchodź jeśli tylko sam będziesz dużo robił i kupował używki wypracowane. Opłacalność na mleku też teraz szkoda gadać chociaż jak ktoś w tym już siedzi to jakoś na swoje wyjdzie, jak masz w okolicy mleczarnię która płaci w miarę to ok, jak nie to zanim wszystko się zwróci to poczekasz dobrych parę lat... Co do poplonów na gps, nie licz na cuda, w tym roku byś się przeliczył a nie wiesz jakie będą następne lata. Także jak już tak się napaliłeś na to to bierz pod uwagę najgorszy scenariusz a nie najlepszy bo rzeczywistość boleśnie może cię na ziemię sprowadzić.