Bukat to twoja główna rada: wezwij weta. bardzo ciekawe, właśnie obaliłeś sens istnienia tego tematu, za dużo krzyczysz...
wcześniej rzucałeś epitetami za to że ktoś chce pomóc i powie jak leczy w takich przypadkach, pewne środki które podamy cielęciu w żaden sposób nie szkodzą a aplikowanie ich osobiście jest dużo bardziej ekonomiczne i zazwyczaj skuteczne, ja cielęta leczę zawsze sam i (odpukać) nie mam upadków. druga sprawa że weterynarze też nie są cudotwórcami a i często ich wiedza jest trochę ograniczona i niektórzy nadają się do leczenia na zasadzie właśnie podać antybiotyk, coś na zbicie temperatury, skasować 150 i przyjechać za 2 dni znowu to samo zrobić, tyle to każdy potrafi.