Chłopie TY piszesz o tym uszczelniaczu od tygodnia.... jak Ci się nie chce to nie rób albo daj zarobić mechanikowi... ja wczoraj wieczór poszedłem do garażu, otwarłem piwo, a że silnik mam w remoncie to po godzinie czy dwóch bluzgania na te komunistyczną myśl techniczną miałem to rozebrane. W MFie zrobiłbym to za 30 min.
Uszczelniacz jest dość płytko... może i by go wydłubał, ale co z tego jak nie wiadomo w jakim stanie powierzchnia wałka, łożyska