marobas
Members-
Postów
1342 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marobas
-
-
wiadomo, ze jak ktoś stuka z 800-1000mtg, to nie obrabia 10ha, tylko bliżej 100 (bo wątpliwe, aby to był jedyny ciągnik), więc to jakby "inny temat", ale mowa, o małych gospodarstwach 10-20, (no max 30ha ), to kupienie jakiegoś zachodniego może wyzuć z butów na początku... a nie czarujmy sie, jak ktoś ma 10 czy 20 ha, to wątpliwe aby się z tego tylko utrzymywał, wiec 60'tką nie zdąży zaorać "w miedzy czasie" pracy etatowej, a taką 914 już obleci...
-
-pewnie stąd, ze tak jak np ja, kupiłem "prawie gruza Ursus'a 904" i zaraz na początku robiłem zwolnice (łożyska +uszczelniacze), przy rozpierakach do hamulców sworznie, cylinderki i pompki, za niedługo pierścienie i panewki w silniku, +głowica szlif, frez. gniazd i nowe zawory, pojeździł trochę iii... podnośnik (uszczelniacze + oringi w rozdzielaczu), pojeździł trochę iiii... sprzęgło... (ale tylko przez okienko wymieniłem śrubki na łapkach i przewód do smarowania łożyska, bo nie było, i już sie "zacierało")... za niedługo zerwała sie dźwignia na wałku widełek sprzęgła (na szczęście pospawałem na ciągniku)... teraz jeździ troche, ale wiem, ze pasowało by rozpołowić, bo hamulec skrzyni nie działa i biegi ciężko wrzucić, wspomaganie an orbitrol czeka na montaż, sworzeń przedniego mostu też już wytłuczony... no i jak to poskłada do kupy, to co chwile przy nim siedzę, ale co chwile coś innego... jak sie zrobi raz a dobrze, to chodzi jak należy -a najlepsze, że co trzeba to się jedzie do agromy/pomu i albo mają na półce, albo na jutro
-
no własnie mam starego ursusa 904 (czyli to samo co zetor 8045) i nic nie muszę korygować... raz ustawiam sobie głębokość ogranicznikiem opuszczania i tyle... tylko że podnośnik robiłem, i dołożone dwa siłowniki wspomagające, takze nie ma problemu z jego szczelnością... i idzie naprawde bardzo fajnie, a dodam, że na początku (bo pług kupiłem zeszłej zimy), i na wiosne nim "próbowałem orać" stary UG 4x35, nie miał fasoli, i kółko po środku, to ten ursus non stop się grzebał, trzeba było wypłycać co moment, (dodam, ze napęd jest na sprzegle kłowym, nie na tarczkach, więc tu się nie ślizgał), i z blokadą nie pomagało... mordownia była i tyle... -przez lato dołożyłem, płytke na wieżyczke z otworem fasolkowym, kółko na tył i jakby na ciągnik z tone balastu dorzucił... zero poślizgu... (to samo z 60'tka, tylko tam właśnie z 3 skibowym to zrobiłem)
-
-właśnie głównie dla orki... -wyobrażasz sobie orkę na pagórkach 4 skibowym pługiem, ze sztywnym łącznikiem...? albo wypłycone, albo po rame, - jak jest kółko z tył pługa, przy 4 skibie, przód pługa ustawiony podnośnikiem, ciegno na fasoli -pług płynie po nierównościach niemalże idelanie kopiując czy pagórek, czy dołek...
-
jak jest 4 skiby, to tez nie problem, a pytam, bo jeśli się ustawia na kole podporowym i opiera na łączniku, to rozkład sił jest taki, że siła przenoszona przez łącznik powoduje "dociążanie przodu" i minimalne odciążanie tyłu, jak sie chce nie "borykać" z pługiem, to wystarczy aby przód pługa miał wysokość ustawioną podnośnikiem, tył pługa na kółku, a cięgno powinno być luźne -wtedy jest dużo lepsza przyczepność... nawet tą 60'tką można dużo więcej zdziałać... wiem, bo jestem z pogórza, ciężka glina, i tez wszyscy 60"tką tylko dwie skiby, a 3 to płytko bo ślizga, -zrobiłem sobie w starym UG fasolke, podnośnik "na łańcuchu" i trzy skiby na głęboko (jakieś 25cm (-u nas to już bardzo głęboko) i ew ciągnik zdusi, trzeba bieg niżej, ale z "obracaniem kolami" problemu nie ma...
-
-
-
-
kiepsko widać te płozy, ale wydaje sie ze mają z 5cm na końcach, pytanie ile się chowaja za lemiesz, czy 0,5cm czy 1,5 albo 2cm... w UG są płozy na 10cm wysokie, i 10mm grube (a to i takl za mało), dla tych co im te polskie uciekają, to oprócz nowych płóz trzeba dać albo "podkładke" pod płoze z blachy min 6mm, albo jak już gdzieś ktoś inny wspomniał, do nowych płóz dołożyć i przyspawać stare płozy, obrócone "klinem do przodu", tak aby poprostu płoza była grubsza, i chowała się ok 0,5cm za lemiesz, a nie 1,5 czy 2 cm, bo wtedy każdy pług będzie uciekał...
-
-
-
-niektórzy nie wiedzą, ze płozy się zmienia... wychodzą z założenia, ze koła z przodu maja iść "w poprzek bruzdy"... domyślam się, ze takie doświadczenia mają ze starych UG, bo tam nawet nowe płozy nie dawały rady, a to ze względu że (przynajmniej u mnie) nowe płozy są schowane chyba ze 1,5-2 cm za lemiesz, i nie są w stanie się oprzeć o calizne, wiec trzeba "trzymać pług ciągnikiem", ja w starym PZ podłożyłem blachy 6mm pod płozy (zrobiły super efekt), teraz w "nowym nabytku" 4x35 przymierzam się do tej samej operacji, mam nadzieję, że tez pomoże...
-
-
Ursus 914-Spadające ciśnienie w silniku
marobas odpowiedział(a) na PatrycjaFrelek temat w Ursus C-385 do 1954
w środku w podstawie jest taki kanalik bocznikowy, jak są dwa duże kanały -jeden zasilający z pompy olejowej i drugi wyjściowy na magistrale, to obok nich jest trzeci, mniejszy taki ze skosa nawiercony ( rozwierciłem nagwintowałem i wkręciłem jakąś śrubke i jest malina ) -
chodzi mi o założenie zwykłego siłownika hydraulicznego na moście, tylko w zestawach jest siłownik o skoku 200mm, średnicy tłoczyska 32mm, i do tego inna dźwignia górna (wąs) -chyba krótsza, bo mały skok siłownika, zostawiając oryginalny wąs, pasuje dać większy skok siłownika. -serwo/przekładnie całkowicie odpiąć (mam luzy na jej mocowaniu, dokręcanie pomaga na krótki czas)
-
ja mam pytanie, czy zostawiając oryginalną dźwignię górna (wąs) i zakładając siłownik o skoku 250mm (długość pomiędzy osiami sworzni 430-680mm, śr tłoczyska 28mm) będzie pełny skręt, czy będzie brakować -jaka jest różnica miedzy tymi wąsami, do 2cm czy więcej...? to po raz, a po dwa, może ktoś już próbował takowy założyć, bo zastanawiam się, czy zakładając mniejszą średnicę tłoczyska wstawiać orbitrol 160, czy mniejszy 100 (ten wydaje mi się za mały...) ?
-
Maszynka Do Zakuwania Pasów
marobas skomentował(a) AruPiotrekuczak grafika w Wynalazki i udoskonalenia
-
-
-
cena zależy jak dla kogo... jak ktoś ma większe gospodarstwo, to raz że potrzebuje solidniejszych maszyn, a dwa obraca większą gotówką, i takie kwoty, to są jak "drobne"... ja na swoje potrzeby mam Rivierre Casalis RC90 i za prase w zeszłym roku dałem 5700, kilka łożysk do wymiany, palców podbieraka, z transportem 400km, może z 7500 całość wyszła... ale dla mnie to i tak przeskok ze starej k442
-
-
jeśli łożysko się nie zacierało powoli, tylko pękło, i zatrzymało obrót ośki nagle, to ciągnący łańcuch mógł wygiąć tą ośkę (promień zębatki działa jak ramie... wiec ugięło, i rozerwało...) -moje pytanie brzmi, czy ośka jest w całości pełnym wałkiem, czy np tylko czopy pod łożyska są z pełnego materiału, a środek z rury...? to by tłumaczyło dlaczego ugięło się aż tak daleko... a walec rozerwało, bo w miejscu ugięcia ośki ma tarcze (tak wnioskuje,m patrząc na spawy na walcu)
-
-
to zależy jaka konstrukcja, i jakie są pasowania... ale w tych ciągnikach na pewno 80*C nie będzie mu szkodzić, gdyby nie było termostaty i by się schładzał do 60 to już problem, ale 80 -jest OK, u siebie mam tak samo tylko w 904, ten sam wentylator (na 7 łopatek) i jest fajnie, 95*C i więcej -to już dużo i może szybciej UPG dmuchać, a w dodatku jak ktoś jeździ na wodzie, to będzie odparowywać szybciej w oplach z silnikami XER (tzw "o zwiększonej mocy") w standardzie termostat utrzymuje 103-107*C (jest dodatkowa grzałka w termostacie, aby przy większym obciążeniu silnika, sterownik mógł go szybciej schłodzić, np przy 95*C), zastosowanie termostatu utrzymującego 92-95*C z silników XE (standardowej mocy), lub XEL (zaniżonej mocy ) wpływa raczej pozytywnie na żywotność tych silników, nieznacznie/minimalnie zwiększając apetyt na paliwo
