Nie atakuje tylko nie wiem skąd te kwoty w ogóle podawali. Byłem na zebraniu. Jak przyszło do składania wniosków nikt nie miał nic do powiedzenia po za mną. Dla każdego wirówki spoko, podnoszenie diet spoko. Pracownicy niech mają takie pensje, a radny z miłości do spółdzielni niech tam siedzi. Tak samo jak prezes oburzony że ktoś może odchodzić teraz z Ryk. Będzie siedział tam z sentymentu? Jak różnica z Garwolinem zrobiła się taka, że pokryła by mi praktycznie całe koszty włącznie z ratami w danym miesiącu. I twierdzi że nie można przekreślać mleczarni po kilku miesiącach gorszych cen. No myślałem ze padnę. Złotówka w dwa miesiące.