W ubiegłym tygodniu był u mnie klient na jęczmień który odszedł do łukowa.
Wczoraj jechałem do zbuczyna to President sporo dostawców przejął w mojej okolicy. Teraz dopiero to widać.
180kg. Narazie myśle że tak, ale będę obserwował czy nie dorzucić czegoś żeby bez trawy nie zostać.
znajomi tak praktykowali, tylko tak wcześnie i bez inhibitora.
20sztuk w doju. 600kg dziennie na wóz.
W 22 roku przegrałem konkurs na najlepszą kukurydze we wsi tylko 😀 ale okroiłam nawożenie, większość kukurydzy miałem bez polidapu i soli. Tylko obornik i mocznik. Słoma na polu została + poplon. W tym roku taki sam plan.
Nie ma pomyłki 😀 zapasu kiszonki mam jak liczę do początku 25r i wiem, że śmiesznie to brzmi. Kilka dobrych sezonów z arealem 7-8ha sianym inaczej niż wszyscy pozwoliło na zgromadzenie tej sieczki.
Ja nawet jeszcze z pierwszą dawką nie mogę wjechać, ale tez na pierwszej skończę. Pszenica 900, pszenżyto 800 i to brutto. Nawozy kupione powyżej 4tys, ale tylko na pierwszy rzut. Jedyny plus że wrzesień, październik wszystko ziarko sprzedane. Teraz widzę że azot mocno w dół idzie to taniej uda się kupić pod jare i na drugi pokos traw. O ile będzie padać.
Ogłaszałeś się gdzieś? Jaka cena teraz za taki towar? W ubiegłym roku sam sprzedawałem bo ciasno, a teraz kilka zdarzeń losowych i albo wystarczy sztuk, albo trzeba będzie coś dokupić z pewnego stada.