Skocz do zawartości
cemaxx

New Holland TD4020F czy Deutz Fahr agroplus F Keyline ?

Polecane posty

cemaxx    0

Witam szanownych kolegów,

planuję zakup nowego ciągnika do sadu. Nie dysponuję dużym budżetem, dlatego do wyboru mam dwa ciągniki w wydawałoby się rozsądnych cenach. Konkretnie mam na myśli New Holland TD4020F i Deutz Fahr agroplus F Keyline. Obydwa produkowane w Turcji, obydwa z nieoryginalną kabiną, obydwa mają motory 60-cio kilku konne. NH posiada silnik 4-ro cylindrowy, a DF 3 cylindrowy.

Za ciągnik Deutz Fahr zaproponowano mi kwotę 100 000 zł brutto. Za New Holland zaś 130 000 brutto. Czy warto rozmyślać nad New Holland, czy raczej skupić się nad wspomnianym Deutz Fahr?

Bardzo proszę o poradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rolnik1111    24

Ja bym odrzucił DF ze względu na 3 cylindry,3 cylindrówki potrzebują wyższych obrotów co nawet widać po danych technicznych a przy wyższych obrotach silnik zużyje się szybciej i nie ma na to rady.

Do tego w 3 cylindrowych silnikach jest duży problem z wyważeniem układu korbowo tłokowego i w tym celu stosuje się specjalne wałki wyważające i różne takie systemy ale to i tak nie jest to samo co w 4 cylindrowcach.

Jak ktoś kupuje ciągnik 80-100 km do zgrabiarki,przetrząsarki,kosiarki czy ładowacza to wtedy 3 gary mogą się sprawdzić bo taki silnik ledwo odczuje obciążenie ale 50-60 km w opryskiwaczu sadowniczym albo lepszej kosiarce czuje obciążenie a jak jeszcze masz sad jabłoniowy to godziny w opryskiwaczu będą leciały szybko.

Jeszcze możesz sprawdzić ofertę firmy McCormick,też robią ciekawe ciągniki sadownicze.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rafal122    8

Ja też bym unikał 3 cylindrów więc z tych dwóch zdecydowanie NH.

Jeszcze możesz obejrzeć Kubotę,w ciągnikach rolniczych Kubota jest kiepska ale w sadowniczych,komunanych i mikro ciągnikach jest bardzo dobra marką. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cemaxx    0

Czyli Panowie potwierdzacie moje przekonania. Osobiście też uważam 4-ro cylindrowy silnik za lepszy od 3 cylindrowego. Pozostaje kwestia prawie 30 tys. zł różnicy. U mnie ten ciągnik byłby używany tylko i wyłącznie w opryskiwaczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iron    398

ale pier**licie 3p chodziły i dalej chodzą mało palą to czemu ten a df ma być do d*py głupoty taki wypisujecie że szok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malkolm    23

a mam 3 fiaty ale przy różnicy 30 tysi wybrał bym DF pewnie. 

ale faktycznie kubota może być ciekawą propozycją , tyle że będzie droższa od NH 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cemaxx    0

Jeśli Kubota jest jeszcze droższy, to nawet nie pokuszę się rozmyślać nad nim. Zastanawiam się też nad rodzimą produkcją Ursus c350 (5044). Czy ten Ursus dorównuje konkurencji z podobnej półki cenowej? W tym przypadku należy porównywać chyba jedynie z DF.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maly69    0

w zeszłym tygodniu odebrałem takiego keylina 65 , ciągnik masywny, ciężki w porównaniu do r1 nie podskakuje na każdym dołku. W prace normalną jeszcze nie poszedł to o spalaniu nic nie powiem. Kabina polska od naglaka wykonana ok ale do fabrycznej jej trochę brakuje ale chyba nie można zamówić oryginalnej do niego. Do 2 tys obrotów nawet cicho w środku powyżej robi się głośno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojtek026    9

Ja bym odrzucił DF ze względu na 3 cylindry,3 cylindrówki potrzebują wyższych obrotów co nawet widać po danych technicznych a przy wyższych obrotach silnik zużyje się szybciej i nie ma na to rady.

Do tego w 3 cylindrowych silnikach jest duży problem z wyważeniem układu korbowo tłokowego i w tym celu stosuje się specjalne wałki wyważające i różne takie systemy ale to i tak nie jest to samo co w 4 cylindrowcach.

Jak ktoś kupuje ciągnik 80-100 km do zgrabiarki,przetrząsarki,kosiarki czy ładowacza to wtedy 3 gary mogą się sprawdzić bo taki silnik ledwo odczuje obciążenie ale 50-60 km w opryskiwaczu sadowniczym albo lepszej kosiarce czuje obciążenie a jak jeszcze masz sad jabłoniowy to godziny w opryskiwaczu będą leciały szybko.

Jeszcze możesz sprawdzić ofertę firmy McCormick,też robią ciekawe ciągniki sadownicze.

 

erotoman gawędziaż ;) z kolegi ;) teoria to jedno a praktyka drugie, to jak dopracowany jest silnik  jest chyba bardziej istotne jak sama konstrukcja przykład 3P i silnik c360, przy takiej różnicy w cenie to bym się chwili nie zastanawiał tylko df, sama marka do mnie przemawia bardziej, a 3 gary to np. mniej wtrysków do regeneracji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cemaxx    0

teoria to jedno a praktyka drugie, to jak dopracowany jest silnik  jest chyba bardziej istotne jak sama konstrukcja przykład 3P i silnik c360

Z wieloletniej praktyki na c360-3p i c360 s4003 zdecydowanie wybieram ten drugi. Wiem że zdania na ten temat są podzielone, jednak moje zdanie jest zdecydowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez kacsio
      Witam
      Moja babcia ma gospodarstwo ok 4ha .Uprawą tej ziemi zajmuja się sąsiedzi oczywiście odpłatnie .
      Wkurza nas już to, że każdego trzeba prosić by zaorał ,wywiózł obornik lub posiał na każdego trzeba czekać prosić. Więc po rozmowie z babcią postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręcę i zakupić jakiś ciągnik . Mam do wydania ok 7 tyś . I tu moje pytanie do was jaki ciągnik wybrać t25 ,majorka czy c328 ? Czy kupować zrobionego czy do remontu ? Proszę o pomoc
    • Przez norbitoja
      Witam wszystkich, mam upatrzonego John Deer'a 6900, mam zamiar go kupic ale narazie czekam na pieniedzę z banku.
      Byliśmy go oglądać i wszystko jest w najlepszym porządku, żadnych wycieków itd, z wyjątkiem  nie wielkiego wycieku po prawej stronie silnika bodajże przy wlewie paliwa.
      Właściciel sądzi że te modele tak mają, a wy co myślicie na ten temat od czego to może być.
      Co myślicie w ogóle na temat modelu 6900 ?
      Posiada go ktoś z was? 
      Jak on wam sie sprawuje? 
      Jakieś usterki ?
      Może wiecie jakie spalanie takiego John Deera?
       
      Z góry dzięki za odpowiedzi.
      Pozdrawiam!
       
×