Skocz do zawartości

Polecane posty

rolstudent    96

puki co naciesze się nim jeszcze sam, zaczepiony do paszowozu, robi robotę jak należny, ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

No nie żartuj nówka zaczepiony do paszowozu i do obory nim wjeżdżasz :blink:

Z tydzień to powineś go polerować aby ładnie sie świecił .

I wyjechałbyś na wioske pod sklep czy kościół to by ludziom kopary opadły .

O pannach to już nie pisze co by sie działo .

A poświęcenia pleban dokonał czy sam %%%%% żeś dokonał bo to najważniejsza sprawa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

% były wczoraj, i na razie starczy święceń, ja ten ciągnik specjalnie kupiłem pod paszowóz, i nie zamierzam dawać mu taryfy ulgowej, w rok przy samym paszowozie powinien zrobić z 500 godzin, dodatkowe zadania typu siew nawozu, przewracanie trawy, ugniatanie w silosach, powinny dać drugie 500 godzin, a w mojej oborze wentylacja działa rewelacyjnie wiec się nie boję o niego, zbyt dużo wilgoci to on tam na pewno nie zazna ;-)

jeszcze się zdziwcie jak się dowiecie czym teraz mieszam, i tak jest mi głupio, ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

A co powiecie na wiersz pt. "Walentynkowo" Wojtka Dąbrowskiego?

 

 

Dawniej się ludzie pitigrilili,

Gdy chłopak miętę czuł do dziewczynki.

Wyznawał miłość w dowolnej chwili.

Dzisiaj potrzebne są Walentynki.

 

Kiedyś Romeo to nie był frajer,

Julii oświadczał się na spacerze.

Dzisiaj zmieniły się obyczaje:

Miłość wyznaje się na twitterze.

 

Dawniej chłop babie czynił wyznanie,

Dziś jakościowa nastała zmiana:

Julka wyznaje miłość Romanie,

Romek ogłasza: kocham Juliana.

 

Dziś, gdy chłop głowę traci dla kiecki,

Skok w bok z dziewuchą ujdzie na sucho,

Ja pozostanę ciut staroświecki:

Kocham Cię - żonie szepnę na ucho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
baziula    6

Nie jest sztuką poznać miłośc,

sztuką jest przejść z nią przez całe życie.

I tego Wam waśnie życzę

Miłości na całe życe

Pozdrawiam

BAZULKA :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

To i ja się dołącze, wszystkiem samontym agrofotowiczom, żeby to były wasze ostatnie samotnie spędzone walentynki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

to amen pasuje w kościele.... ;) trzeba brać życie takie jakie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

I nie czekać cały rok na jakieś wydumane święto, żeby coś lubej oświadczyć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

No przecież każdy z nas bierze życie takie jakie jest bo innego wyjścia nie ma, chyba że game over

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

kochana życie to nie gra, Ja przez dwa dni jeżdziłam po krowy owszem kupiłam ale jakie perypetie miałam...wiem że nie na temat chłopy widzieli że żonata ale co tam trzeba dotknąć tu i tam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

tu jak zawsze wieje optymizmem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Ja też dołączam się do życzeń i wszystkim samotnym życzę znalezienia tej drugiej połowy, a tym którzy znaleźli miłości bez końca :)

Jedni szukają drugiej połowy inni kupują krowy a życie toczy się dalej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

haha jak nie znajde w tym roku połowki to też sobie sprawie krowe, bede miałą co głaskac w nastepne walenie tynków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

to jest rolnictwo są walentynki ale na horyzoncie krowy.Sa rolnicy z zamiłowania i tak im życie umknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Często fajne te zamiłowanie, np dziś 15minut temu miałem w domu taki widok, tata woził mamę za rękę i powiedział choć kochanie ze mną na randkę, ;-) no i poszli doić krówki, a Roman tak samo poszedł z Kasia, trochę im zazdroszczę ale tez się ciesze ze są szczęśliwi, Ciężko tu wszyscy pracujemy, cała rodzin i bratowa, Ale powiem wam ze ta praca nas cieszy ; -) nikt zbytnio nie narzeka, czasem są gorsze dni, czasem nawet się pokłócimy, ale jakoś idzie do przodu, i do przodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weris    31

W kalendarzu jest taki dzień,

kiedy wszyscy Kochają się.

Dla tego dnia warto żyć,

bo dobrze jest kochać

i kochanym być!

Miłość jest ważna

i niech wiecznie trwa,

a nie tylko tego jednego dnia. :wub: dla wszystkich AF spełnienia marzeń :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja tez kochani zycze Wam wszystkiego najlepszego a w szczegolnosci tej ukochanej osoby z ktora mozecie podbijac swiat.;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×