Skocz do zawartości
marian2011

Cena zboża (pszenica, żyto, jęczmień...) 2014-2015

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
ChiquitaB    50

ja tam byłem zadowolony jak w żniwa za 650brutto na paszę pszenice sprzedałem. Na moim areale zarobiłem + 75% kosztów więc nie jest źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

chciał bym teraz wiziec mine tych cwaniaków którzy mówili że żywność w sklepie tez stanieje .. ciekawe kto na tym teraz grubą kase zarabia

 

skoro maja taki raj to zmien branze, podwin rekawy wez sie do roboty i tez zarabiaj gruba kase a nie narzekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka16    58

skoro maja taki raj to zmien branze, podwin rekawy wez sie do roboty i tez zarabiaj gruba kase a nie narzekaj.

Mają raj, tylko do tego raju nie każdy może się dostać.Trzeba mieć odpowiednie pochodzenie , ;) najlepiej czosnkowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Michalmeer    366

skoro maja taki raj to zmien branze, podwin rekawy wez sie do roboty i tez zarabiaj gruba kase a nie narzekaj.

 

widze nie zrozumiałeś sęsu tej wypowiedzi , nie wiesz co mówisz chłopie .. jak chcesz robić za darmo to sobie rób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

@MIchalmeer, nie chce ale jak robie cos co sie nie oplaca to przestaje to robic i robie cos innego a nie narzekam i zazdroszcze ze ktos ma lepiej, mial ktos pomysl na biznes to niech zarabia, o co tu narzekac... Jak ci sie nie oplaca to po co to robisz?


Mają raj, tylko do tego raju nie każdy może się dostać.Trzeba mieć odpowiednie pochodzenie , ;) najlepiej czosnkowe.

 

wszedzie dobrze gdzie nas nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

Chłopy nasze tanieje bez końca a nawozy, opryski, paliwo ani drgną i nie ma siły na to. Może i nie ma bo mówią, że jakiś tam rynek ceny dyktuje ale rynek to też my - bądźmy zatem podmiotem tego rynku a nie przedmiotem. A to oznacza że nie możemy dać sobie w kasze  dmuchać. Sami ustalmy jakieś sensowne ceny min. za nasz towar np. pszenica 650 zł/t i poniżej niech nikt nie sprzedaje - taka zmowa cenowa jak w innych branżach tam nikt się nie wyłamuje z dojenia rolników (promocji brak) to i my musimy być twardzi i brać tyle ile się należy.

A co pojedziesz jeden z drugim po cokolwiek to cena taka jak na tablicy namalowali i nie ma zmiłuj, to samo w sklepie czy na stacji paliw - nie masz kasy to nie kupisz i tyle a wieziesz zboże do skupu to wczoraj było po tyle - a dziś mówią e panie już cena o 50 zł na tonie niższa. Jak to niższa, dlaczego niby z dnia na dzień są takie spadki (podaż i popyt przecież się nie z dnia na dzień nie zmieniają tak gwałtownie ), kto te ceny ustala - wolny rynek ? Bzdury powiem wam a nie wolny rynek i tyle-  zwyczajnie wieczorem okoliczni właściciele skupów zdzwonili się albo na bibce dogadali, że od jutra ceny obniżają i tyle bo rolników mają za naiwniaków. A wiadomo sprzedać można tylko raz i nikt do tego biznesu dokładać nie będzie bo i nie ma z czego a i na wyżycie jako takie, opłaty, podatki powinno wystarczyć. Oni tak robią żeby nie dokładać do biznesu to i my tak róbmy bo inaczej nas zaorzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

czyli jest jedno rozwiazanie powinny tworzyć sie grupy rolników , kiedy udział w runku np zbóż grup bedzie około 80 % to grupy bedą dyktować cene sprzedaży np 2tys ton pszenicy . sam jeden rolnik nie znaczy nic ale grupa przykładowo 100 rolników mających dużą ilość towaru znaczy już dużo wiecej na rynku ..

 

własnie ale co robić ?  świnie masakra  , zboże tragedia , kukurydza szkoda mówić, warzywa utopia, mleko leci na dół na łeb na szyje

 

z checią robił bym coś innego tylko pytanie brzmi co ?

w środ rolników musi być jednośc inaczej nie da rady

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daniel10    3

grupy to jedno ,kolejnym  problemem to  brak organizacji zrzeszającej nas inne grupy potrafią się zmobilizować np. górnicy blokujący import węgla ze wschodu

czemu my nie potrafimy się zjednoczyć i zrobić tak  samo. Wszędzie pełno ogłoszeń o sprzedaży zboża z Ukrainy jeśli oni nie kupują od nas mięsa, nabiału to

czemu my mamy importować od nich kukurydzę czy pszenicę??

 

Pieniądze pobierane na fundusz promocji powinniśmy przeznaczyć na organizację dbającą o nasze sprawy, utrzymujemy izby które nic nie robią i nic nie mogą

bo jeśli zorganizowały by jakiś protest to nie dostaną kasy z ministerstwa rolnictwa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

czyli jest jedno rozwiazanie powinny tworzyć sie grupy rolników , kiedy udział w runku np zbóż grup bedzie około 80 % to grupy bedą dyktować cene sprzedaży np 2tys ton pszenicy . sam jeden rolnik nie znaczy nic ale grupa przykładowo 100 rolników mających dużą ilość towaru znaczy już dużo wiecej na rynku ..

 

własnie ale co robić ?  świnie masakra  , zboże tragedia , kukurydza szkoda mówić, warzywa utopia, mleko leci na dół na łeb na szyje

 

z checią robił bym coś innego tylko pytanie brzmi co ?

w środ rolników musi być jednośc inaczej nie da rady

 

masz 100% racje ale zanim to nastapi to jeszcze troche minie i dobrze o tym wiemy, gospodarstwa sa w Polsce za bardzo rozdrobnione a to utrudnia takie dzialania. niestety tak jest i mysle ze w najblizszym czasie sie to nie poprawi. Chociaz suma sumarum jak w 2012 roku pszenica byla po 1000zl to nikt nie mowil ze nie dziala wolny rynek a teraz jak cena niska to kazdy gada ze uklady. Czemu wtedy nikt nie narzekal na zbyt wysoka cena a nikt mi nie wmowi ze 1000zl to cena rynkowa pszenicy... Po prostu kleski i nieurodzaj = wysokie ceny, urodzaj = niskie ceny. A urodzaj w tym roku jest duzy, widze to nie tylko po sobie ale tez po innych, z reszta nawet tu na forum wiekszosc zalicza ten rok do mocno udanych jesli chodzi o plonowanie... a to ma swoje konsekwencje.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sybiuszek24    3

Witam.Dzisiaj byłem w skupie i oto ceny:pszenica 530zł,pszenżyto 524zł,żyto 430zł, kuku 350zł jęczmień 520zł ceny brutto.

A teraz pytanie z innej beczki.Czy mogę trzymać zboże na przyczepie pod wiatą bo leży a sprzedawać narazie nie chcę,wilgoci nie nabierze?
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pytanie brzmi ,czy pszenica po 1000 zl , to rzeczywiscie rozpustna cena. 

Do jasnej nedzy , jestesmy w UE , pośrod rzekomych bankrutow , którym noabene Polska udziela pomocy . Czy wiec Ojciec pracujący na 50 ha gospodarstwie rzem z synem , bądz mąż z żoną nie ma praw ado pensji na poziomie greckiej emerytury bądz hiszpanskiego zasiłku dla bezrobotnych?

Przecież potrzeby życiowe ich i nas są podobne, a i koszty zblizone.

Wobec czego 12 tyś euro rocznie na kazdego zatrudnionego nie jest żadnym ekstra wymogiem.

Stąd , zakladając ze 50 ha gospodarstwo , produkuje 250 ton zboza , za 125 tyś zl brutto , lub 150 ton rzepaku za 200 tyś zł , nie widzę przyszłości dla gospodarstw mniejszych niz 120-150 ha , utrzymujacych sie tylko z produkcji roślinnej , gdyż nie śadze by można wygenerować zysk rzedu 100 tyś zł , który starczy na byle jakie utrzymanie swojej rodziny , nie mając większych obrotów niz 400-500 tys. zł w stosunku rocznym.

Ktoś powie ze robotnik ma mniej jak wspomniane 1000 euro, ale  robotnik ma możliwośc otworzyć własną działalność i zwielokrotnić dochod, natomiast rolnik juz ją ma .

Pisalem kiedys o gospodarstwie dunskim utrzymującym 6000 tuczników , posiadającym hydroponiczna uprawe pod szklem, własna elektrownię gazową i sprzet -marzenie wielu z nas. Owe gospodarstwo nie wytrzymalo tamtejszej konkurencji.

 

Przenica na pzryczepie pzrchowuje się nie gorzej jak w silosie. Przykryj ją jednak plandeką i odciąż resory .

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sajgon    12

W moich stronach pszenica paszowa kosztuje 480zł-490zł netto. Konsumcja poniżej 600 zł netto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarecki7745    19

to wyjaśnijcie  mi jedno wszyscy nażekają że wszystko tanie płacz i lament a jak ktoś krzyknie sprzedam ziemie to mało się nie pozabijają licytują na fula maszyn rolniczych nabrane do oporu bo unia daje i to chyba ci najbajdziej narzekają bo jak masz produkcję mieszaną to można to jakoś ogarnąć a widać teraz że bardzo dużo osób ma tylko produkcję roślinną więc moim zdaniem to chyba mentalność polaków że ponarzekać trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Niestety , tak jak to nazwałeś "produkcja mieszana" nie rozwiązuje problemu. Bo jeśli dzisiaj gospodarstwa hodujące żywiec bądz mleko , mają klopoty ze sprzedazą zapewniającą zysk , to dodatkowa pula jajek, mięsa bądz mleka powiększyła by destrukcję tego rynku.

Jednym słowem , ziemi uprawia sie za dużo i tylko w latach wyjątkowego nieurodzaju , ludnośc jest w stanie zuzyć jej plony. Niedawnymi laty, waznym czynnikiem wplywajacym na ceny był brak możliwości urawy ziemi w krajach technicznie zacofanych, kiepska intensyfikacja tamtejszej produkcji oraz klopoty logistyczne z przerzutem zywności pomiędzy państwami, bądz kontynentami.

 Dzisiaj nie ma problemu , a na pewno jutro nie bedzie z uprawą ukraińskich , kazachstańskich badz rosyjskich połaci ziemi , które z natury zyzne, zajmują poważny odsetek ziemi rolnej na swiecie , przy skromnej liczbie ludności nie przekraczającej cwierć miliarda ludzi.  

Stąd bedzie coraz trudniej o dobre ceny 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

ojciec zawsze mi mówił ze rolnictwo to zawsze było, jest i bedzie niedoceniane i nieopłacalne dziadostwo i zebym sobie nie zawracał tym głowy, i miał racje !!!

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

chłopy nie bądźcie adwokatami diabła, owszem w 2012 r część ozimin wypadła i to dało impuls do wzrostu cen głównie pszenicy i rzepaku ale to była sytuacja wyjątkowa i wzrost cen był dość krótkotrwały. Jednak wymarznięcia nie objęły całego kraju i na pewno zboża w skali kraju nie brakowało, zresztą zaraz zaczęto masowo importować bo zwyczajnie się to opłacało.

Oczywiście ceny mąki, pasz zaraz poszybowały. W ślad za nimi w sklepach za dmuchaną bułeczkę płacimy min. 0,25 zł  a za 0,5 chleb wyprodukowany dzięki magikom od piekarnictwa z 0,25 kg mąki min. 2 zł.

W 2013 r. ceny zbytu zbóż się ustabilizowały tj. były całkiem rozsądne ba nawet  wydawało się, że nastąpiła jakaś stabilizacja.

A co takiego stało się w tym roku niby nic ot w końcu mieliśmy normalny rok czyli angielską zimę  a wiosną dopisały opady w odpowiednim momencie była jakaś tam optymalna wilgotność. Poza tym niektórzy przyzwyczaili się do cen w okolicach 700-800zł za pszenicę więc nawozu i oprysków nie pożałowali. W rezultacie plony były prawie wszędzie dobre a nawet bardzo dobre czym wielu tu na forum się nie omieszkało się pochwalić. Moim zdaniem jak już pisałem wcześniej było to mało rozsądne i mogło mieć wpływ na dalszy rozwój sytuacji.

W dzisiejszym świecie trzeba ważyć każde słowo a każda pochopna informacja może mieć zadziwiający wydźwięk często finansowy. Zatem ci co pisali tu o tych 10 nawet 12 t z ha dostali chyba już nauczkę, że takich informacji się nie upublicznia bo to tylko może zaszkodzić - chwalić to się można rodzinie, znajomym przy grillu a nie na forum. Niestety na ceny nawozów, paliwa czy oprysków wpływu nie mamy a więc musimy pilnować tego co mamy i zwyczajnie nie sprzedawać po takich złodziejskich cenach jak teraz- chłopy szanujmy się bo nikt za nas tego nie zrobi. 

Co do grup o i owszem pojawiło się ich trochę w ostatnich 3-4 latach ale śmiem twierdzić, że powstały one tylko z racji możliwości uzyskania bajońskiego wsparcia i nic więcej - zresztą są to twory z reguły zrzeszające klany śmakie czy owakie przeważnie rodzinne, które nachapały się dotacji, zgromadziły ogromny majątek w maszynach, często zbędnych,  który teraz mogą wyprzedać i znowu się wzbogacić a szarego rolnika zza miedzy mają gdzieś. Co to m wspólnego z prawdziwym rolnictwem bo wg mnie niewiele za to z cwaniactwem i owszem bardzo dużo - nie wiem może nawet prokurator jakiś powinien się tym w końcu zainteresować.  

Edytowano przez Zombi330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Abstrakcyjna  cena  ziemi i kuriozalna wysokość czynszow dzierzawnych wyparła z rynku rolników produkujacych malo, tradycyjnie i na potzreby własne bądz rodziny.  

Licho do tej pory uprawiana ziemia dostała nawozy, terminową obróbkę a plony z niej uzyskane zasiliły oficjalny obrót podnosząc wszelkie prognozy i rzeczywiste dane

W naturalny sposób sami sobie kręcimy bat , który bedzie ciął naszą d*pę tym bardziej im plony będą odbiegały od mozliwości konsumpcyjnych naszego kraju.

Nie tak dawno PSL wieszczyło , o upadku 40 % gospodarstw . Myslę ze ta wizja jest zupełnie realna  , a odsetek zanizony.

 

Edytowano przez xemit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    713

10 lat temu ochronę fungicydową i nawożenie PK stosowało 10% osób na moim terenie. Obecnie jest to już 35% i ta liczba stale rośnie przekładając się na plon. 6 t pszenicy z mozaiki 3-4-5 klasa nie jest zaskoczeniem a celuje się w ponad 7t. Kiedyś 4 t było bardzo dobrym plonem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Średnia wielkość gospodarstw w Polsce to ok 10.5 ha, powyżej 50ha ma tylko 1.6% a poniżej 5 ha  aż 56%,  mali nie upadną, trzymają ziemię na krus, działki i inne cele, pracują na etacie i mają gdzieś sytuację na rynku zbóż.... A ta nadprodukcja zbóż to pic na wodę , pół wsi obsiane kukurydzą, dużo rzepaku i traw, kombajniści bidują i tylko wspominają syte czasy......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zombi330    49

UE włączyła moim zdaniem równię pochyła dla polskiego rolnictwa i to przy braku zainteresowania, obrony naszych chłopskich interesów przez polski rząd. Włączono maszynkę o nazwie konkurencja wszystkich ze wszystkimi czyli silny i wysoko dotowany jakoś przetrwa często kosztem słabszego i od tej pory wszystko się przestało opłacać, nagle straciło sens i wartość. Nagle mały rolnik nie mający ambicji obszarnika stał się zbędnym balastem, ciężarem dla społeczeństwa, budżetu wręcz utrapieniem.  Powołano nawet wszelkiej maści agencje rządowe mające małego rolnika wykluczyć z gry a wspomagać obszarników , grupy i to jeszcze mocniej zaostrzyło konkurencję bo w zasadzie  liczy się tylko pozyskanie środków z UE - dotacji, dopłat , dofinansowań a produkcja to tylko na skalę masową po wielkie molochy przetwórcze i hipermarkety. Ceny zboża obecne są nieakceptowalne to dla mnie oczywiste ale jak widać nie dla wszystkich bo nie były takiej podaży ale widać jest to po co płacić więcej.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

cene zboza ustalaja spekulanci zrozumcie to, nikogo nie obchodzi ile kto ma z hektara, liczy sie pozycja long albo short (ale łoczym łon pisze)

to gra typu forex

a ofiarami sa rolnicy, im sie daje dopłate zeby za mocno nie fikali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czytam i czytam to  i ja swoje 3 grosze wtrące

 

skoro wszystkiego jest za dużo na rynku to niby dla czego tej nadwyzki w normalny sposób nie można zagospodarować

 

ja sie pytam GDZIE SA GMINNE GORZELNIE  ziemniak zboze a nwet i owoce  bedzie spirytus "nie trzeba go od razu konsumowac" moze posłuzyc jako dodatek do benzyn itp

 

nadwyżka warzyw proste bio gazownia i znowu mamy darmowa energie

 

to nie ludzie sa winni tej sytuacji tylko ci co tymi ludźmi rządzą

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    333

Jak było drogo to wszyscy matif to matif tamto, a na matif dzisiaj 1100 a u nas aby 1050, linki wszyscy wklejali.  A jak pierdykło to się okazuje że banda spekulantów w białych kołnierzykach. No ale też utopili dużo pieniędzy bo pozycje long już o 40% staniały  od początku roku i się ostatnio wymieniają jak zgnitym kartoflem nimi.

Kolego wszystko dobrze mówisz ale kto się martiwł o gorzelnie rok, dwa temu? Miały ze zboża po tysiąc i pyrek w podobnej cenie kręcić? Zbankrutowały i już ich nie ma i tak szybko nie będzie.

Edytowano przez PawelWlkp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

czytam i czytam to  i ja swoje 3 grosze wtrące

 

skoro wszystkiego jest za dużo na rynku to niby dla czego tej nadwyzki w normalny sposób nie można zagospodarować

 

ja sie pytam GDZIE SA GMINNE GORZELNIE  ziemniak zboze a nwet i owoce  bedzie spirytus "nie trzeba go od razu konsumowac" moze posłuzyc jako dodatek do benzyn itp

 

nadwyżka warzyw proste bio gazownia i znowu mamy darmowa energie

 

to nie ludzie sa winni tej sytuacji tylko ci co tymi ludźmi rządzą

 

jasne ze masz racje

ale durnie zamiast budowac biogazownie to oni stawiaja wiatraki  ktore sa ekonomicznie bezsensowne itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×