Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiem ze nie do mnie piszesz ale:

- goście sprzedają od kilku miesięcy te ~4ha to po pierwsze,

- po drugie masz rację dopóki zdrowie nie siądzie, wtedy ziemia na nic a i za grosze oddasz,

- oprócz ziemi ważne są też maszyny i ja np nie kupuję tej ziemi bo niedawno kupiłem 10ha i muszę kupić dwie maszyny żeby dalej myśleć o zakupie ziemi,

- nie każdemu potrzeba ziemi bo jak ktoś ma tylko kurniki i pasze kupuje to po co mu ziemia? "pawelol111" ma trochę racji. Ja mam lekko ponad 30 stkę na karku, to co teraz kupuję będę spłacał pewnie do 50-55 roku życia, ile mi tego życia zostanie aby te zakupy zarabiały na siebie? Dolicz koszta np melioracji jak Ci ktoś przytka rów czy dreny (przypadkiem kilka km dalej) bo to nie są małe koszta.

Opublikowano

Nikt na siłę nikomu nie karze ,każdy kalkuluje po swojemu ...gdybym tak całe życie zakładał czarny scenariusz to nie miał bym nic prócz tatowej spuścizny ...zakupy które zrobiłeś już zarabiają na siebie bo inaczej nie myślał byś o następnych,wiadomo trzeba uważać żeby nie popłynąć ale jak kiedyś będziesz chciał kupić pole to może go nie być ...dlatego kupujemy wtedy jak jest okazja kupić a nie jak mamy kasę a pola nikt nie sprzedaje,zawsze jest ciężko bo to wydatek na lata ... ziemia w tym fachu to podstawa dalszego rozwoju i jeśli ktoś myśli poważnie o rolnictwie to wie co ma robić .

Opublikowano

Jeśli ktoś myśli poważnie o rolnictwie ten wie że to warsztat pod chmurką a zboże miało cenę jedynie przez 3 lata. Można rzucić okiem na ceny, gdzieś widziałem tabelę od 1997 r aż do teraz. Pszenica przeważnie po 500zł za tonę. Obecnie jest ok 600 ale i koszty produkcji dużo wyższe. Zakup drogiej ziemi to rozwój jedynie na papierze. Wyliczyć należy zysk z tego ha i podzielić przez cenę a wyjdzie kiedy owa ziemia zacznie przynosić zyski. Ziemia ma cenę dopóki są chętni płacić głupie ceny. U mnie był przypadek 27tys za 5klasę i trochę 4. Teraz za podobne kawałki nie ma komu 20tys dać bo cena zboża się rypła.

Opublikowano (edytowane)

No tacy jak Ty to nie kupią za 40 tys za ha ani za 20 tys nawet za 4 tys, dlaczego? chyba nie muszę wyjaśniać ? ;) a jednak inni potrafia i do nich należy przyszłość w tym fachu.

Edytowane przez kozulek2
Opublikowano (edytowane)

Skąd Ty wiesz co ja kupię a czego nie? Gospodarstwo ma przynosić zyski a topienie kasy żeby mieć więcej niż sąsiad mnie nie interesuje.

 

Tak się składa że kupiłem 4 klasę po 13 za ha i czekam na kolejne kawałki. Po 40 tys nie dam bo mi się nie opłaci ale za 2 mc będzie oferta po 25 tys za 3 klasę i wtedy się nie zastanawiam.

 

Przyszłość należy do rozsądnych. Już nie jeden brał sprzęt i ziemię nie kalkulujący. Nie ma najmniejszego sensu zakup gruntu który zwraca się 30 lat. Co mi z tego że mam na czym pracować skoro z tej pracy nic nie ma?

Edytowane przez pawelol111
Opublikowano

Chłopie u mnie żeby była ziemia po 20 tys to ja bym nawet nie zdążył pomyśleć i już by ktoś sprzątnął , za 40 tys nikt nie sprzeda żebyś na kolanach błagał ...więc co Ty możesz wiedzieć o zyskach ?niby ten sam kraj a jednak przepaść ,więc walcz chłopie tylko nie przeinwestuj przypadkiem :D :D :D

  • Like 1
Opublikowano

Skończ te farmazony i wymądrzanie się. Wylicz kiedy zwróci Ci się ziemia kupiona za 50 tys. Z danej klasy ziemi masz określony zysk bez względu na jej cenę. Jak wywalisz kupę kasy to odzyskasz ją za 50 lat - tego tłumaczyć nie trzeba. Średnie gospodarstwo kupując np 10 ha po 50 tys blokuje sobie kupno dalszych gruntów bo nie wydoli. Ile trzeba czekać aby z średniego gospodarstwa uzyskać 500tys? Wiadomo że dla 50hektarowca który ma 70 krów to nie problem ale większość rolników ma do 15ha i tacy na zakupy drogiej ziemi pozwolić sobie nie mogą.

Opublikowano

Popatrz co piszą inni, kto ma ziemie za grosze i ile ludzie płacą ?...gdzie Ty się uchowałeś chłopie ? to że Ciebie nie stać kupić pole za pół ceny to nie znaczy że w tym kraju pole będzie za darmo...ludzie musza tyle płacić bo nie mają wyboru ,nie ma taniej i nie będzie ...co mają robić ,iść do roboty za parę złoty ?Możesz się dziwić że tyle płacą ,mnie to nie dziwi bo wiem że będzie drożej i wtedy to trzeba zapomnieć o zakupach pola i rozwoju ...Ty masz ich za głupków bo masz pole za bezcen i jeszcze niby coś kalkulujesz ,ale pewnie już nie dogonisz tych co Twoim zdaniem nie wydolą ...nie martw się dadzą rady B)

Opublikowano

Drożej będzie? Kiedy i o ile drożej? Kto zapłaci? Mnie nie dziwi kiedy obszarnik przebija ceny - jego stać. Co innego małe i średnie gospodarstwa. Wiele się rozwiniesz kiedy kupisz sobie 2ha za 100tys? A ile trzeba na to tyrać. Często dla średniego gospodarstwa jest to cały zysk z 3-4 lat a żyć za coś trzeba. To już lepiej obrobić te 15 czy 20ha i żyć na przyzwoitym poziomie niż pchać się w inwestycje które przyniosą zysk za 50lat. Zysk z takiej ziemi w znaczący sposób sytuacji gospodarstwa 20ha nie polepszy a budżet domowy ucierpi w znaczący sposób.

 

Ile jesteś w stanie na dzień dzisiejszy zakupić gruntu po 50 tys za ha?

Opublikowano (edytowane)

Chłopie u mnie żeby była ziemia po 20 tys to ja bym nawet nie zdążył pomyśleć i już by ktoś sprzątnął , za 40 tys nikt nie sprzeda żebyś na kolanach błagał ...więc co Ty możesz wiedzieć o zyskach ?niby ten sam kraj a jednak przepaść ,więc walcz chłopie tylko nie przeinwestuj przypadkiem :D :D :D

 

O jakich zyskach ty mówisz jak ktoś da 50k za 4klasę?

U mnie cena to 40-50k ale nic nie kupisz bo nikt nie sprzedaje, a cena wysoka bo sami krowiarze i cenę podbijają. Sąsiedzi mają dzierżawy po 25km od domu bo za darmo i bez problemu można w tamtej okolicy kupić ziemię za 15k abyś tylko miał czym płacić bo wioski wymierają i nie ma komu obrabiać.

 

Sporo lat musi minąć żeby zwrócił się hektar ziemi za 40 czy więcej tysięcy i nikomu to się zbytnio nie opłaca, ale hodowcy i obszarnicy myślą inaczej np. ma ktoś 70 krów, rocznie niech na czysto będzie 100k więc mówi że zakup 2h zwróci mu się w rok czasu i w taki sposób sporo ludzi myśli i oblicza.

Edytowane przez st220
Opublikowano

ilu ja takich madrali widziałem co gadali ze na nieruchomosciach to sie nie da stracic :)

dzisiaj płacza i spłacaja kredyt, a ich złote nieruchomosci sa warte mniej niz kwota kredytu pozostała do spłacenia :)

z ziemia rolna bedzie identycznie, niech no tylko rozsypie sie ten burdel nakazów i zakazów zwany Unia, a rozsypie sie na pewno

Opublikowano

Ty nie stracisz bo nie masz co?Ciesz się że cena idzie w górę bo jak sprzedasz to zrobisz biznes swego życia :D :D :D ...tylko nie wiem gdzie zainwestujesz i osiągniesz szybki i pewny zwrot kapitału?Zanim się rozsypie to trzeba ciągnąć ile się da a nie biadolić.

Opublikowano (edytowane)

Zalezy kto gdzie mieszka i co uprawia ale powiem na swoim przykladzie:w2010 r kupiłem ziemnia po 20 pare tys /ha;na dzien dzisiajszy po odjeciu kosztów produkcji ziemia juz sie spłaciła...Uprawa- 3 x wczesny ziemniak. Moi znajomi z okolic Sieradza bija sie o ziemie za 40tys a jesli biora w dzierzawe to własciciel dostaje dopłaty i od 1000tys na reke za ha ale tam po wczesnym ziemniaku idzie jeszcze jedno warzywo i jeden ha daje dwa plony w roku

Edytowane przez przemol87
Opublikowano

Ty nie stracisz bo nie masz co?Ciesz się że cena idzie w górę bo jak sprzedasz to zrobisz biznes swego życia :D :D :D ...tylko nie wiem gdzie zainwestujesz i osiągniesz szybki i pewny zwrot kapitału?Zanim się rozsypie to trzeba ciągnąć ile się da a nie biadolić.

 

 

ja nie strace bo moim majatkiem nie rzadzi BANK tak jak u ciebie, tylko rzadze ja, a pieniadze zamieniam na ciekawsze rzeczy niz hektary piachu, do wyzywienia mojej rodziny wystarczy to co mam, a złodziejskie banki mam gdzies

Opublikowano (edytowane)

Nawet wróżyć nie potrafisz :D :D :D chciałbyś za ten piach po 50 tys i krew cie zalewa że takie ceny w niektórych rejonach ...wyżywić to nie wszystko trzeba jeszcze pomyśleć o przyszłości żeby dzieciaki nie musiały dybać za parę groszy.Pochwal się zyskiem tak a pro po aktualnych cen zbóż - co tam uprawiasz? Na co przeznaczasz te krocie?

Edytowane przez kozulek2
Opublikowano

jasne ze nie, ale nie zamierzam sprzedawac ani kupowac ziemii, poprostu bedzie jak jest, smieszy mnie tylko jak ktos wciska kit ze kupił ziemie po 50tys/ha i mówi ze to swietny interes, a ja sie pytam chłopie gdzies ty był jak ten sam hektar kosztował 10 tys ?

Opublikowano

Tak sobie czytam i nie wiem po co kłótnie. Cena ziemi zależy od popytu a nie klasy. No może od klasy trochę też. Popyt jest najiększy tam gdzie duże gosp w okolicy. U mnie ziemi taniej jak po 12 juz się nie kupi. Wystarczy pojechać 5 - 10 km dalej i bedzie po 20 jeszcze 5 km dalej i bedzie po 30 - 40tys za ha.

Oczywiście wszystko trzeba robić z głową. Jeden skalkuluje plon na poziomie 4 ton z ha i mu się nie opłaci inny będzie miał wyższy plon i mu się opłaci. Najlepszy przykład mam u siebie. Moje plony sa powiedzmy na poziomie tych 4 ton. Z racji tego, że pracuje nie mam czasu na wykonywanie wszystkiego ksiązkowo. Więc godze się na niższe plony. Obok mnie pole ma sąsiad, który w latach 90 tych miał 15 ha. Teraz ma 70 moze więcej. Plon za miedzą napewno około 7 - 8 ton z ha. Sieje na 4 i 5 klasie pszenice. Ma dużo sprzętu wozi osady z oczyszczalni, obornik z kórników sieje nawozy. Pryska jak książka pisze. Dla mnie zakup tej ziemi był by nie opłacalny za 15 on by ją kupił jeszcze raz po 20 tys za ha.

Ktoś pisze, po co płacić, pracować, życia nie starczy. Może dzieci będziecie mieli itd. Nastepny przykład podam. Mam znajomego, którego rodzna doroabiała się od pokoleń. Koleś ma dużo kasy nieruchomości itd. Powiedział mi, że jest wdzięczny przodkom za to. teraz jemu jest lzej, kożysta z tego co oni zrobili. A sam pracuje po to by zostawić coś swojm dzieciom. Tak jak jego przodkowie zostawili mu.

Ktoś pyta gdzie byli rolnicy jak hektar kosztował po 10 tys. Ja powiem, że wielu nocowało w kolejkach do armir z wnioskiem o kase na nowy traktor. A ziemia sobie drożała. Znajomy z za miedzy, którego przykład podałem nie ma ani jednej nowej maszyny z dotacji z ue. Ma dobre używane, które kupował/wymieniał wraz z rozwojem gosp. Inny człwiek z mojej okolicy juz w latach 90 tych kupował ziemie. dawał ogłoszenia w prasie. Śmieli się z niego w tym wileu rolników.

Ziemia drożała będzie dalej. Tak jak drożeje na zachodzie. Weźmy chociaz ostatnie lata w polsce. Mieszkania tanieją a ziemia nie. Ludzie grymaszą a to klin a to dojazd zły. A potem strajkują bo ziemia za droga. Nowe maszyny przez kilka lat nie podrożeją tak bardzo jak ziemia.

Opublikowano (edytowane)

Ziemia była po 5tys za ha niektórzy mówili że za drogo inni kupowali ,była po 10tys to samo jedni mówili że za drogo drudzy kupowali,była też część taki co mówili po co kupować mam 10 ha i jest dobrze i choć była po 2 tysiące to i tak nie kupowali....

Oczywiście że wydanie 50tys za hektar nie jest inwestycją (bynajmniej na dzień dzisiejszy) która miała by sie szybko spłacić ,być może nawet jest ekonomicznie nieuzasadniona ale nigdy nie wiemy co będzie za rok dwa lub trzy....

A pozatym ja bym nie liczył na hojność naszego państwa jeśli chodzi o ewentualne emerytury a jak by nie było ziemia cały czas drożeje i na razie nie widać żeby miała być tańsza - popatrzcie na ceny ziemi za naszą zachodnią granicą...A straszenie ukrainą -między bajki :)

Edytowane przez kuzaj63
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v