Skocz do zawartości
rybkins

Pomysl na gospodarstwo? Doradźcie

Polecane posty


rybkins    0

Witam,

Panowie, trzeba postawic niewielkie gospodarstwo na nogi, tylko w którą stronę uderzyc?

Obecnie mój ojciec gospodarzy na 20 ha ziemia kat III, chwilami IV, lubelskie, miał inne plany na życie, jakoś tak wyszło, że zajął się rolnictwem z musu, wiedzę ma ale co tu dużo gadac, nie dbał nie inwestował nie rozwijał się. W chwili obecnej prócz ziemi nie ma w zasadzie nic... Owszem budynki typu stodoła i garaż są i powiedzmy te mogą jeszcze posłużyc. Obora jest w takim stanie, że żadne inwestycje w nią nie wchodzą w grę - zburzyc zaorac. Sprzęt też lichy - c 360 + sprzęt do niego. Obecnie chodwla trzody w niewielkim zakresie, kilka opasów i krów - do likwidacji w tym roku. Co w niedalekiej przyszlosci zrobic z tym dobytkiem? Strasznie słabo to widzę :/

Ja jako potencjalnie jedyny spadkobierca jestem całkiem samowystarczalny - od kilku lat etat, pomoc w gosp z doskoku (pisze to jako sygnał-gospodarstwo nie musi utrzymac rodziny)

Produkcja zwierzęca chyba nie wchodzi w grę - trzeba miec zaplecze, chyba ze macie jakies pomysly typu kurki i jajka z wolnego wybiegu typu EKO.

Produkcja roślinna? No właśne... w warzywach na skalę towarową nie mamy doswiadzeń, jedynie zboża, okopowe etc, ale trudno zeby z 20ha coś zostało $$ przy takiej uprawie.

Liczę na wasze rady/pomysły. Tak jak mowilem gospodarstwo nie musi zarobic na dobrobyt wlasciciela, natomiast przydałoby sie zeby przynosilo zyski umozliwiajace jakies powolne inwestycje w sprzet, aha no i uprawy/hodowla szczegolnie pracochłonne odpadają - etat.

Doradcom typu - sprzedaj i miej w d. dziekuje, nie posłucham, nie po to z dziada pradziada ktos za koniem w tym polu chodził zeby sie tego pozbywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

marcine    44

1) dać w dzierżawę

2) zboża, najmniej pracochłonne, ewentualnie buraki cukrowe mogą być moim zdaniem, bo jak rozumiem, ma być to dodatkowy zarobek, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dario23    0

Opcja pierwsza:

1) niech ojciec na Ciebie jak najszybciej przepisze ziemie

2) bierzesz na mlodego rolnika 100 tys zlotych

3) zostaw swinie, bo w przyszlym naborze na modernizacje ci co maja swinie beda mogli wiecej kasy wyciagnac.

4) zloz wniosek na nowy prow gdzie kupisz troche sprzetu + wyremontujesz budynki

5) warzywa typu czosnek albo cebula, postaraj sie o maszyny do sadzenia i zbierania tych warzyw, mozesz wziac je na PROW.

6) czosnek to sprzedasz w Polsce a cebule np. typu szalotka eksport w kierunku do Niemiec, Holandii, Anglii w zaleznosci od tego jaki jezyk lepiej znasz.

 

Inna opcja to dalsza uprawa zboz, ale wtedy z wlasnego doswiadczenia Ci powiem, ze dopiero od 40 ha czuc, ze cos ci zostaje w portfelu. Opcje jak wyzej tylko ze do pkt. 4 lub ewentualnie jesli nie chcesz korzystac z dotacji mozesz pomyslec np. o:

1. uzywanym ciagniku ursus np 1014

2. plug 4 skibowy

3. agregat uprawowo-siewny - postaraj sie kupic sobie jakis agregat i zaczep na nim obecny siewnik chyba najtaniej Cie to wyjdzie- wtedy robisz wszystko za jednym przejazdem.

W tej opcji inwestujesz kase, ktora ulatwi Ci prace, ale czy bedziesz mial duzo wieksze przychody i zyski - watpliwe.

Zysk jaki mi wychodzi z hektara to ok. 1000 zlotych + doplaty drugie tyle, wiec z 20 hektarow 40 tys rocznie Ci zostanie w portfelu. Wez pod uwage, ze musisz na tej ziemi pracowac, masz ryzyko, ze ci cos wymarznie albo przyjdzie grad i wszystko wymloci. Nie mowie juz o chorobach roslin i innych zdarzenia losowych, ktore moga zachwiac rownowage twojego gospodarstwa.

 

Kolejna opcja i chyba najwygodniejsza: jak przedmowca napisal puszczasz wszystko w dzierzawe i ustalasz z dzierzawca, ze bierzesz doplaty od kazdego hektara z Agencji. Rocznie masz na czysto 20 tys zlotych i nic nie musisz robic. Ryzyko zerowe, a kasa pewna jak dlugo sa doplaty.

 

Ostatnia opcja: sprzedajesz wszystko jak bedzie nowy nabor na PROW. Tam bedzie taka mozliwosc, ze sprzedajacy ziemie komus kto rozwija swoje gospodarstwo dostanie z gory doplaty na najblizsze X lat. Za hektar wez 40 tys to w sumie masz 800 tys + doplaty to juz masz np. na 2-3 kawalerki w Wawie, ktore wynajmujesz i masz miesiecznie przychod 3 tys zlotych. Zysk w skali roku 36tys brutto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


dario - czy ty wiesz ze pieniadze to nie wszystko, przeczytaj ostatnie zdania 1 postu "na tej ziemi dziadek chodził ......."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aro1975    114

dario jaki młody rolnik? - kolega jest na zusie - czytaj ze zrozumieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rybkins    0

powiat lubelski - wschodnie jego granice,

Dzieki Panowie za rady na szybko, a poza cebulką czy prosiakami macie jeszcze pomysły na lekkie ukeirunkowanie produkcji? Swiniaki jak znam zycie to loteria choc mają ten plus ze nie są wymagające, ale z cena roznie, tym bardziej jesli PROW przewiduje dodatkowe granty do produkcji trzody - rynek sie znow przesyci.

Dario co i na jakich glebach uprawiasz? i z jakimi sukcesami (plony)?

Macie jakies doswiadczenia w zmianowaniu bez obornika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez crystal169
      Witam, nie wiem czy w dobrym miejscu piszę ale zaryzykuje , mam pytanie :
      Chchaiłbym zapytac czy wie ktoś może gdzię moge dostać taką dużą wyraźną mape gminy, albo miejscowości, najlepiej taką w formacie A1, ewentualnie A2, szukam w internecie po portalach ale jakoś nie mogę , znaleźć , może któryś z was ma taką mapę dużą, albo wie gdzie mogę takie coś dostać?
      Pozdrawiam
    • Przez JanKropka
      Witam wszystkich,
       
      zastanawiam się nad sprzedażą tzw. produktów gotowych w gospodarstwie typu kiszone/małosolne  ogórki, kapusta, soki itp
       
      Chodzi o to jakie są obecnie możliwości sprzedaży, dotarcia do zainteresowanych.
       
      1. czy opłaca się bardziej nastawienie na własną sprzedaż np.  w sieci, czy jednak za pośrednictwem pośredników do sklepów, hurtowni?
       
      2. czy może to być (np. z upływem czasu) samodzielna i opłacalna działalność? (czy w ogóle można to tak obecnie traktować)
       
      3. Jakie macie doświadczenia z tego typu działalnością?
       
      W Agrobiznesie niedawno była dość ciekaw analiza sprzedaży produktów z rynku mięsnego, z której wynikało że TYLKO ok. 30 % produktów jest na bieżąco sprzedawana, a pośrednicy zgarniają około 40 do nawet 60 % ceny sprzedaży..
       
      Jak to wygląda w praktyce u Was? ma ktoś doświadczenia do wymiany (chodzi o w ogóle sens tego) ?
       
      z góry dzięki i pozdrowienia
       
       
    • Przez Patryczek96
      Witam, w tym roku przejąłem gospodarstwo rolne od mojego ojca o powierzchni 14ha (gleby od II-V) i planuję zabrać się porządnie za uprawę zbóż, zrezygnowałem z hodowli trzody. Od wielu lat mój ojciec uprawiał;
      -jęczmień
      -pszenżyto
      -pszenice ozima oraz jarą.
      Zboża uprawiane były "byle jak", ciął po kosztach, większość dopłat do pola było przeznaczane na "życie codzienne", zabiegi były skromne,a mianowicie wszystko opierało się na jednym zabiegu, ewentualnie na dwóch, o ile pozwalały na to fundusze.
      Podstawowy zabieg to: herbicyd + insol3 1l + 10kg mocznika. Ewentualnie czasami w kolejnym zabiegu był stosowany fungicyd, lecz bardzo rzadko. Nawóz przedsiewnie, oraz druga dawka N podczas krzewienia i na tym wszystkim kończyła się pielęgnacja zboża. Raz na ok.3 lata kupowaliśmy zboże kwalifikowane z centrali nasiennej na max. 5ha, tak to materiał siewny był nasz lub kupiony od sąsiada.. Od przyszłego roku, całe dopłaty będą przeznaczane na gospodarstwo, chciałbym  uprawiać to samo co ojciec, lecz bardziej się do tego przyłożyć. Zboże będzie sprzedawane na bieżąco, ze zbytem nie będzie żadnego problemu. Posiadam taki park maszynowy;
      -Massey Ferguson 3060
      -Władimiriec T-25A (tylko do opryskiwacza)
      -pług zagonowy 4-skibowy
      -brona talerzowa tol-met 2,5m (będzie za 3tyg. u mnie na podwórku)
      -Agregat uprawowo-siewny 2.5
      -siewnik poznaniak 2.5m
      -przyczepa 3t.
      -opryskiwacz 300l 10m
      Od dobrego znajomego pożyczam rozsiewacz BOGBALLE 1t oraz pożycza mi kombajn SUPER, tylko do niego leje i kosze.
      Mam również możliwość wzięcia w dzierżawę 10ha w jednym kawałku, na dość dobrej ziemi IIIA
      Chciałbym was prosić o rady jak zabrać się za ta gospodarkę, aby doprowadzić ją do należytego stanu. 
      -Jakie odmiany?
      -Jakie poplony?
      -Jakie zbiegi?
      -Jakie zmianowanie zbóż?
       
      Ps. W razie gdyby temat był w niewłaściwym miejscu proszę o przeniesienie,
       
      Z góry dziękuję za odpowiedzi i serdecznie pozdrawiam, Patryk
       
       
    • Przez gofiaczek
      Przeglądając forum nie znalazłam takiego tematu,a myślę że może niektórym się przydać
      Mianowicie chodzi mi o posiadanie dzieci (i ciążę) przez rolników.
      Tak wiem rolnik człowiek jak człowiek i dzieckiem zajmuje się jak każdy, jednak specyficzny czas pracy utrudnia trochę spędzanie czasu z dzieckiem.
      Czy i w jakim wieku zabieraliście swoje pociechy do obory albo w pole? Jesteście zwolennikami chowania dzieci przed całym światem czy, żeby ubrudziło sobie rączki?
      Ktoś pomagał się zajmować dzieckiem czy posłaliście do żłobka/przedszkola.
       
      Czy Panie pracowałyście w jakikolwiek sposób w gospodarstwie po tym jak dowiedziałyście się o ciąży? (chodzi mi o ciążę przebiegającą prawidłowo) Jeśli tak to co? Co na waszą sytuacje zalecił wam lekarz prowadzący?
      Pytania kieruję zarówno do Pań jak i Panów
    • Przez marcin1160
      Cześć wszystkim.
       
      Szukam używanego ciągnika w przedziale mocy 120-150 KM.
      Ma to być II ciągnik do gospodarstwa.
       
      Budżet do 130 000 zł
       
      Zastanawiam się pomiędzy John Deerem 6620 PQ, a Renault Ares 696.
       
      Macie może lepsze propzycje, lub jakieś ciekawe oferty na oku? Być może ktoś z was ma na sprzedaż coś odpowiadającego moim wymaganiom.
       
      Dajcie znać co i jak.
      Pozdrawiam.
×